Bardzo dziekuje za zainteresowanie :)
Oczywiście woloałabym pieska z rodowodem, ale jak zobaczyłam tego małego to mi sie łezka w oku zakręciła taki jest piękny. Pozatym te pieski już są i muszą znaleźć domek dla siebie.... Wiem, że ludzie rozmnażają pieski dla kasy... ale ja mam przeczucie, że tej Pani moge zaufać. Wczoraj ja poprosiłam, żeby zrobiła zdiecia pieską, abym mogła wybrać.Te zdięcia, jestem w 100% pewna, że były autentyczne. Pani przywiezie mi pieska w niedziele, jeszcze za niego nie zapłaciłam, zapłce jak się spotkamy.
Pewnie, że wszystkim nie ufam, wręcz odwrotnie... ale miewam przeczucia które w wiekszości sie sprawdzają.
Może chciałabym pieska którego mogłabym wystawić, ale narazie najważniejsze jest dla mnie, żeby mieć wiernego przyjaciela. Maltańczyka wybrałam, ze względu na jego łagodność, bo wkrótce bedziemy starać sie o dzieci.... :)
Mam przeczucie, że będzie dobrze...
Wątek oczywiście przeczytam, pewnie na raty ;) bo jest długaśny :lol:
Powiedzcie mi prosze jeszcze czy jak Wasze pieski były malutkie popodgryzały wam meble, albo kanapy?
Pozdrawiam bardzo serdecznie :*