@bou, wątpię żeby behawiorysta ograniczył się do kilkutygodniowego kursu. Informacje na fb i stronie sugerują, że ciągle się dokształca. Nie jest też tak, że nie pomógł. Z początku pies nie pozwalał mi wyjść z mieszkania, zastawiał mi drzwi, szczekał jak tylko zamknęłam drzwi na sekundę, więc jakiś tam progres jest, skoro teraz potrafi zaakceptować moje szykowanie się do wyjścia i zakluczenie drzwi na kilka sekund. Jestem jednak załamana, że idzie to tak wolno. Teraz jestem na L4, ale nie będę na nim wiecznie, a widzę, że w tym tempie trening może trwać nie miesiącami, a latami. Zajrzę na te stronę, dziękuję.
@Sowa, mieszkam w Poznaniu. Suczka potrafi od jakiegoś czasu przebywać w innym pomieszczeniu, także przy zamkniętych drzwiach. Nie jest jednak tak, że każę jej tam zostać. Po prostu układa się do spania, a ja zamykam drzwi. Uważam, że też jest to jakiś postęp, bo jeszcze niedawno protestowała, gdy próbowałam zamknąć drzwi. Suczka rozumie kilka komend i sztuczek: chodź (do mnie), siad, zostań, czekaj, leżeć, na miejsce, przy mnie (noga), leżeć, łapa, obrót. Wykonuje je zazwyczaj, gdy wie, że dostanie smakołyk. Jest średnio posłuszna w rozproszeniu, na spacerach. Zwykle znajdzie coś bardziej interesującego.
Trening zaczęłam od razu od podchodzenia do drzwi. Nie robiłam nic z poniższego: "Czy może zaczynałaś od spokojnego pozostawania w coraz większym dystansie od Ciebie w tym samym pokoju, ćwiczeń zmiany pozycji przy drzwiach, pozostawania na siad po tej samej stronie drzwi gdy Ty sięgasz do klamki, pozostawania gdy drzwi są uchylone, ćwiczeń na klatce schodowej PRZED otwartymi drzwiami?".
Wychodzenie w trakcie treningu odbywa się z założeniem butów, wzięciem kurtki/torby i kluczy, także jednocześnie ćwiczymy zobojętnienie na te wszystkie czynności/dźwięki.
Suczka śpi w klatce kennelowej w nocy. Próbowałam zamykać drzwi w klatce, gdy jest zajęta gryzakiem, jednak ona po tym jak znudzi się gryzieniem, domaga się otwarcia drzwi. Znalazłam czyjąś wypowiedź na jednym z blogów, że klatka kennelowa pomogła w lęku separacyjnym, ale nie wiem jak się za to zabrać. Czy to miałoby być jedyne miejsce, w którym pies wypoczywa? Co jeśli moja suczka uwielbia spać na kanapie? Gdzie mogłabym znaleźć informacje, jak powinien odbyć się trening klatkowy w przypadku lęku separacyjnego?
Potrzeby takie jak:
-długie spacery (rano i wieczorem ok godziny plus spacer krótki w środku dnia),
-pozwalanie psu na siedzenie i obserowanie na spacerze, co bardzo lubi (wcześniej zakładałam, że pies musi ciągle chodzić); niepopędzanie psa na spacerach, nie ciąganie go (suczka jest uparta); pozwalanie psu pójść tam, gdzie chce, oczywiście z umiarem. Wcześniej ciągałam się z nią, bo chciałam ją nauczyć, że ma iść tam, gdzie ja chcę.
- codzienna zabawa z psem szarpakiem,
- przygotowywanie kilku zabawek dziennie do samodzielnej zabawy (mata węchowa, kula smakula, smaczki do wyjęcia z jakiejś zabawki, kong z mokrą karmą, smaczki do wyjęcia ze zwiniętej kartki);
- codziennie twardy gryzak naturalny na 30-60 minut.
- Nie udało mi się zadbać o psiego kumpla do zabawy, ale muszę to zorganizować, bo suczka ma deficyt zabaw z pieskami. Na spacerach jak dorwie jakiegoś przyjaznego pieska, to nie chce od niego odejść.