Jump to content
Dogomania

marysieńka

Members
  • Posts

    11
  • Joined

  • Last visited

About marysieńka

  • Birthday 02/18/1980

Converted

  • Biography
    Szczególnie interesuję się Ochroną Przyrody
  • Location
    Kraków
  • Interests
    wycieczki górskie, taniec, narciarstwo, jazda konna, malarstwo, muzyka poważna
  • Occupation
    doktorantka w Instytucie Nauk o Środowisku UJ, jestem biologiem

Contact Methods

  • Signal
    1173285

marysieńka's Achievements

Newbie

Newbie (1/14)

10

Reputation

  1. Może się zrzucimy na tą stówkę i ten Pan weźmie psiaka. Tylko czy psinka będzie z nim szczęśliwa?
  2. Niestety wziąć do siebie nie mogę, bo mam już dwa takie "potworki" w domu, ale gdyby jakaś inna pomoc była potrzebna (finansowa?) to postaram się pomóc Biedne maleństwo:placz:
  3. U moich psinek wszystko układa się bardzo dobrze, awantur nie ma, wiekiej przyjaźni na razie też nie, ale jest w porządku. Dziewczyny jeszcze nie przywiązały się do siebie, ale w pełni się tolerują :). Korda powoli uczy się naszych zasad, czyli np. tego że na spacerze nie wolno ciągnąć i chodzić gdzie się chce!!! to muszę przyznać jest dość ciężkie do tej pory mamy z tym kłopoty, ona po prostu zapomina o mnie i pedzi przed siebie. I tak jest lepiej niż na początku, mamy jeszcze mały problem z zabawami, Korda nadal nie rozumie co to znaczy dość. Ale ostatnio juz nawet Baba sie na nią wkurzyła (jak widziała jak próbuję uspokoić Kordę) i oszczekała ją solidnie, ku mojemu zdziwieniu to zadziałało. Może Baba wytresuje Kordę;) A podsumowując: jesteśmy kudłaci, opluci i szczęśliwi:multi:
  4. Witam wszystkich, wczoraj minęły dwa tygodnie odkąd Korda do nas przyjechała. Sunia jest cudowna, wszyscy ją bardzo kochają( z wzajemnością:loveu:) Relacje między dziewczynami są coraz lepsze, ostatnio spały koło siebie całą noc :p. Korda już zaadaptowała się do nowych warunków; je karmę bez dodatków:multi:, na spacerach już prawie w ogóle nie ciągnie, coraz bardziej staje się psem stróżującym, szczeka jak ktoś do nas przychodzi [to od Baby]. I jest bardzo wesoła, ciągle chce się bawić, przy czym już umiem ją opanować jak się zapędzi. Podsumowując wszystko jest w najlepszym porządku :loveu:
  5. [COLOR=black][FONT=Times New Roman][SIZE=3]Wreszcie mam trochę czasu, żeby napisać co nieco :p [/SIZE][/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Times New Roman][SIZE=3] [/SIZE][/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Times New Roman][SIZE=3]Nasze czarne słoneczko ma się całkiem dobrze (kremowe słoneczko też ma się dobrze). Mamy tylko jeden problem, mianowicie Korda nie ma umiaru w zabawie, tzn. nie rozumie kiedy mówię dość. Staram się jej wyraźnie pokazać, że nie jestem zadowolona, ale to nic nie daje. Ignorowanie też nie pomaga, ani jakieś klapsy w moim wykonaniu (to ją wręcz rozbawia). Porywa np. jakieś ubranie i ja nie jestem w stanie nic zrobić!!! Może macie jakieś sugestie?.[/SIZE][/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Times New Roman][SIZE=3]Poza tym wszystko jest ok, jeśli chodzi o awantury między psami, to występują sporadycznie i nie są jakieś poważne. Baba warczy na Kordę, bo jest po prostu zazdrosna. Jakiekolwiek kłótnie pojawiają się tylko w naszej obecności. Jak dziewczyny zostają same w domu, to śpią koło siebie w jednym pokoju, chociaż mają cały dom do dyspozycji. Do tej pory nie było żadnej poważnej awantury (takiej z obrażeniami ciała). Jeśli w ogóle coś się dzieje, to zawsze Baba zaczyna i najczęściej kończy się na warczeniu Baby na Kordę.Tylko trzy razy było coś więcej, tzn. Korda "odpyskowała" Babie. W rezultacie dochodzi do sprzeczki, która polega na "kotłowaniu się " przez kilka sekund nawet się nie gryzą... I awantury ani się nie nasilają ani nie słabną. [/SIZE][/FONT][/COLOR][COLOR=black][FONT=Times New Roman][SIZE=3]Ja myślę, że z psami jest jak z ludźmi, każdy ma inny charakter i od tego wiele zależy. Nie można niczego uogólniać, przecież to, że jedne psy się gryzą, nie znaczy, że wszystkie tak robią...Obie nasze suki nie są jakoś bardzo zażarte. Korda nigdy nie zaczyna, jest raczej ugodowa, a Baba wcale nie jest do końca przekonana, że powinna ją atakować. Dlatego najczęściej wygląda to tak, że Baba zaczyna (bez dużego przekonania) a Korda spokojnie się usuwa. A jeśli Korda jednak się wkurzy, to chwilę się kłócą , ale jak mówię "bez przekonania". Ja mam nadzieję, że moje psy się nie "zjedzą", jestem dobrej myśli (zresztą nie mam chyba wyjścia:p [/SIZE][/FONT][FONT=Times New Roman][SIZE=3])[/SIZE][/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Times New Roman][SIZE=3] [/SIZE][/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Times New Roman][SIZE=3]A ze śmieszniejszych rzeczy, to wczoraj Korda wlazła do oczka wodnego mojej Mamy:mad: [/SIZE][/FONT][FONT=Times New Roman][SIZE=3].[/SIZE][/FONT][/COLOR]
  6. Oj, przepraszam nie mam w ogóle czasu, bo "poluję" na różne dzikie zwierza (Kasie mnie rozumie:p) jutro przed południem napiszę co u nas słychać. A teraz tylko szybciutko do Niufy: Nuifa, dostałyśmy perzent, bardzo dziękujemy!!! i wiesz Korda dużo lepiej chodzi na tej ringówce:p. Naprawdę świetny prezent, jeszcze raz dziękujemy. Do jutra dziewczyny
  7. Niufa, dziekuję za radę, wczoraj kupiłam dławik i jest trochę lepiej, tzn. pies w ogóle zauważył, że ktoś jest na drugim końcu smyczy:p. A tak w ogóle to u nas jest wszystko w porządku. wczoraj Baba nawet zamerdała ogonem na Kordę!!!. Korda już załapała o co chodzi z tym całym "ogrodem" i teraz co pięc minut prosi żeby ją wypuścić, chodzi sobie (po mamy grządkach:mad:) wącha i tarza w śniegu, ogólnie rzecz biorąc jest bardzo zadowolona. A , no i wczoraj pierwszy raz zjadła całą miskę suchej karmy, bez żadnych dodatków. Do tej pory jedyne co ją interesowało to, to co my mieliśmy na talerzach, bardzo lubi np. zrazy zawijane w sosie na ostro:p. Mam kolejna pytanie do Was: jak myślicie czy pies, który do tej pory żył w bloku, może być jakos wydelikacony? tzn chodzi mi o ogród, bo Baba siedzi na zewnątrz większość dnia i to na zimnym betonie (tak lubi), boję się, że Korda jest na to za delikatna, a problem w tym, że ona też chce tak siedzić...Co o tym myslicie?
  8. Właściwie to zacznę od wczorajszego dnia :) No więc, wczoraj Baba poraz pierwszy porządnie wkurzyła się na Kordę, rzuciła się na nią i "użarla" ją w bok szyi, na co Korda natychmiast jej oddała równie mocnym "gryzem " rownież w szyję...W tej potyczce na szczęście nic poważnego nikomu się nie stało. Jakoś smutno mi się zrobiło przez tą awantrę, ale w końcu podobno musi tak być i dziewczyny muszą ustalić swoje psie sprawy między sobą. Powinnam to doskonale rozumieć zwłaszcza jako biolog, ale gdzieś w głębi serca łudzę się, że może one od razu się pokochają, bez tych wszystkich psich kłótni;). Dzisiaj dzień był bez żadnych kłótni, robiłyśmy porządki w ogrodzie, Korda czynnie brała udział w grabieniu liści, tzn. tarzała się w tym co właśnie zagrabiłam:mad:, potem z przejęciem obgryzała kakwałek gałęzi i biegała z nią po ogrodzie, najbardziej jednak podobało się jej mycie kosiarki:p (co nie skończyło się najlepiej). Korda w pewnym momencie wyrwała mi wąż (z lejącą się wodą) i zaczęła z nim latać po ogrodzie, w rezultacie wszystko było mokre łącznie ze mną i psami. Ponieważ dość długo nie mogłam zwierza opanować, jak w końcu udało mi się wyjać z jej pyska wąż, dostała ode mnie burę i klapsa (którego chyba nawet nie poczuła). W każdym razie jeszcze nigdy żaden pies nie słuchal mnie tak wnikliwie jak wtedy Korda. Przez resztę czasu siedziała grzecznie i patrzyła z żalem jak kończę mycie (więc chyba dotarło). Tak z grubsza wyglądał dzisiejszy dzień;). Myślę, że nasze nowe słoneczko powoli przyzwyczja się do nowego domu, martwiłam się co będzie jak mnie i Jaśka nie będzie w domu, ale wtedy Korda siedzi z moimi rodzicami, których nie odstępuje na krok. A czasem zostaje sama z Babą i wtedy jak są same nie klócą się w ogóle. A mam do Was pytanie może mi coś poradzicie, Korda strasznie ciągnie na smyczy, na razie chodzi w kolczatceBaby,ale to na nią w ogóle nie działa!!! Czy może dławik jest lepszy? Bo jak na razie, na spacerze wygląda to tak: Idzie Korda na smyczy, na końcu której ja latam w różnym kierunku i z różną prędkością w zależności od upodobań Kordy, a jeszcze w drugiej ręce trzymam Babę, która lata razem ze mną...:p Doradźcie coś!!!
  9. Oto zdjęcia: :) [URL="http://img74.imageshack.us/my.php?image=img2647av4.jpg"][IMG]http://img74.imageshack.us/img74/1944/img2647av4.th.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img63.imageshack.us/my.php?image=img2650gb5.jpg][IMG]http://img63.imageshack.us/img63/1474/img2650gb5.th.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img63.imageshack.us/my.php?image=img2654me4.jpg][IMG]http://img63.imageshack.us/img63/8972/img2654me4.th.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img130.imageshack.us/my.php?image=img2667jb4.jpg][IMG]http://img130.imageshack.us/img130/3581/img2667jb4.th.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img107.imageshack.us/my.php?image=img2670kx6.jpg][IMG]http://img107.imageshack.us/img107/7013/img2670kx6.th.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img107.imageshack.us/my.php?image=img2674vn5.jpg][IMG]http://img107.imageshack.us/img107/3479/img2674vn5.th.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img70.imageshack.us/my.php?image=img2685wb1.jpg][IMG]http://img70.imageshack.us/img70/9152/img2685wb1.th.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img70.imageshack.us/my.php?image=img2690cy6.jpg][IMG]http://img70.imageshack.us/img70/1586/img2690cy6.th.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img56.imageshack.us/my.php?image=img2706cu8.jpg][IMG]http://img56.imageshack.us/img56/1092/img2706cu8.th.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img57.imageshack.us/my.php?image=img2717ec7.jpg][IMG]http://img57.imageshack.us/img57/2183/img2717ec7.th.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img128.imageshack.us/my.php?image=img2721fz8.jpg][IMG]http://img128.imageshack.us/img128/4130/img2721fz8.th.jpg[/IMG][/URL]
  10. O rany!!! nie wiem czy umiem pisać takie eseje, ale posatram się:) No więc, jak na razie Kordusia ma jeden duży problem, mianowicie schody... ona nie umie chodzić po schodach, przynajmniej tych w naszym domu i ogrodzie. Na początku myślałam, że nigdy nie chodziła po schodach, co byłoby bardzo dziwne biorąc pod uwagę mieszkanie przez cztery lata na 10 piętrze w bloku. No, ale pomyślałam sobie, że widocznie dobre windy mają w Katowicach;). Okazało się, że to nieprawda, Asia (jej poprzednia właścicielka) powiedziała mi, że chodziła po schodach bez problemu??? Czy to może jest stres??? a może te schody są inne i stanowią dla psa jakiś problem. W każdym razie już opanowała schody w ogrodzie, jeszcze zostały te w domu. Oprócz tego, do tej pory słoneczko nic nie zjadło :-( już staję na głowie i nic. Czekam cierpliwie, mam nadzieję, że w końcu się przekona, na szczęście pije normalnie. Dzisiaj jest już zupełnie spokojna, obwąchała cały dom, dosłownie każdy kąt i już wszystkich poznaje, wita nas z wielką radością. Strasznie rozpacza jak wychodzimy, jutro będzie miała szkołę bo Jasiek (mój mąż) i ja wyjdziemy prawie na cały dzień. Zostanie tylko moimi rodzicami i Babą... Jak do tej pory Baba powarkuje na Kordę i czasami szczeka na nią, ale Korda grzecznie "słucha" i odchodzi:), także mam nadzieję, że wszystko się między nimi ułoży. A podsumowując wszyscy jesteśmy szczęśliwi, kudłaci i trochę opluci :loveu:
  11. Wczoraj wieczorem przywiozłam niufkę (Kordę) z Katowic do mnie do Krakowa. podróż minęła zaskakująco dobrze!!! aż niepokojąco dobrze.. psina bardzo spokojnie obserwowała migające światełka na autostradzie i nie wyglądała na bardzo zmartwioną:) Nerwy pokazały się dopiero jak wysiadła pod domem, tzn. rozpaczliwie szukała swojego poprzedniego pana:-(. Zamiast pana spotkała moją drugą sunię (tzn. pierwszą), która ją głośno "obwarczała". W domu Korda z wielką radością przywitała wszystkich a na powarkiwania Baby starała się nie reagować, ale okazuje Babie respekt:loveu:, więc jest tak jak chcieliśmy żeby było. Niestety do teraz nic nie zjadła, wet mówi, że to nerwy i że trzeba poczekać, zwłaszcza że Kordusia ma troszkę za dużo ciałka:p. Poza tym maleństwo jest jak narazie zupełnie zdrowe. I właśnie śpi pod moimi nogami:loveu:. Czy jeszcze czegoś chcecie się dowiedzieć?
×
×
  • Create New...