Hej, roczny pies wielorasowy(pierwszy pupil) w typie teriera myśliwskiego, to kumaty członek naszej rodziny. Znam jego potrzeby i się dobrze rozumiemy w 90% sytuacji, lecz martwi mnie te pozostałe 10.
Hunter, zgodnie z opiniami mądrzejszych ode mnie był wyprowadzany na zwykłej 5-cio metrowej smyczy przez okres 3-ech m-cy. Od zawsze na napiętej, a gdy dzieciaki przodem, to aż się mu spod łap kopciło. Luzem biegał mało, bo nie reagował dostatecznie na przywołanie. Pomyślałem, że obroża+pilot+umiejętne użytkowanie pomoże, i pomogło. Lecz po kilku miesiącach utknęliśmy na tym że reaguje na przywołanie bez użycia dźwięku czy wibracji, ale tylko jeśli nie ma innego osobnika w bliskiej odległości, wtedy nawet impuls el. nie zawsze działa. Oprócz tego oczywiście często go nagradzamy za dobre zachowanie, nie bazujemy tylko na funkcjach obroży. Tu chciałem się poradzić, jak sobie z tym poradzić z tym trochę narwanym zwierzem ..? Chodzenie przy nodze wydaje mi się łatwiejsze do opanowania i powoli, bardzo powoli robimy niewielkie postępy. Jakieś pomysły, aby zwiększyć skuteczność komendy przywołania?
Za odpowiedzi typu "ty sadysto, sam sobie załóż el. obrożę" z góry dziękuję
Pozdrawiam,
Michał
https://photos.app.goo.gl/ayyoW1vZNUHhKtD48