Cudownie, serdecznie Ci dziękuję. Pani Basia to krewna naszych sąsiadów Marty i Zbyszka zwanych przez nas Jamnikami. Jamniki od wielu lat w miarę swoich możliwości pomagają zwierzętom. Zawsze są to akcje rzeczowe. Współpracują z Kotkowem. Organizują zbiórki kocy, pościeli i karmy dla białostockiego schroniska. Wspomagają domy tymczasowe. Nie ukrywam że nasz też. Mamy od nich kołdry, poduszki, szamanko dla psiaków. Nasze psiaki wylegują się w altance na wersalce od nich. Rozkoszne zdjęcia Gucia, Stefci, Czarusia i innych byczących się na tym szezlongu to dzięki nim :D. Dzięki Jamnikom nasz tymczas Żuczek znalazł najcudowniejszy dom stały i żyje tam szczęśliwie.
Kiedy dowiedziałam się że ich krewna Pani Basia, która mieszka w Katowicach i od lat opiekuje się śląskimi kocimi biedami potrzebuje teraz pomocy postanowiłyśmy jej pomóc.
Ps.
Serdecznie też dziękuję anonimowemu darczyńcy, wpłata przed Tobą, po moim apelu
Myślę że podniesiemy Panią Basię na duchu, przestanie czuć się osamotniona