Cześć,
Mamy w domu 3 miesięcznego shih tzu, kilka dni temu pozwoliliśmy mu na swobodny dostęp do sypialni (wcześniej była bramka, aby w nocy nie nasiusiał pod łóżkiem - teraz jak ogarnia robienie na maty w nocy ten problem odpadł). Nasz shih kiedy widzi, że siedzimy na łóżku podchodzi i zaczyna albo powarkiwać przeciągle i niskim tonem lub wydaje pojedyncze szczeknięcia. Jest do dla nas nowość, bo on normalnie nie szczeka na nic.
Staramy się od razu wtedy sygnalizować mu krótkim cicho, że nie wolno szczekać i np. próbujemy odwrócić jego uwagę komendami. Mały niestety nie odpuszcza w 99% przypadków. Kiedy jednak uda się, że przestanie i np. grzecznie usiądzie staramy się go chwalić aby widział, że to jest zachowanie, które preferujemy.
Rano kiedy wie, że jest moja pora wstania też budzi mnie powarkiwaniem.
Chcemy zareagować na problem jak najszybciej, bo boje się, że zrobi się z tego większy dramat. Jakieś porady? Może to my zrobiliśmy coś nie tak?