Jump to content
Dogomania

Abittersweet

New members
  • Posts

    5
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Abittersweet

  1. Hej, chciałam Wam tylko napisać, że z psiakiem wszystko super, przestał plamić całkowicie i rana pięknie się zagoiła, jutro ściągamy szwy Mam nadzieję, że otwarcie tego tematu pomoże też innym osobom, które kiedyś będą miały podobną sytuację. Nie panikujcie, ale przyglądajcie się swoim pupilom! Bardziej skomplikowane zabiegi mogą mieć taki przebieg gojenia, najważniejsze to dbać o ranę i pilnowac, żeby pies nie próbował jej lizać. Polecam też octanisept dla szybszego gojenia pozdrawiam serdecznie i dziękuję @bou za odzew!
  2. Dziękuję za odpowiedź i za zainteresowanie, lepiej dmuchać na zimne, ja jestem mocno wyczulona na wszystkie objawy, ale to chyba dobrze:) Pozdrawiam serdecznie!
  3. Cześć, jasne, przepraszam za brak odzewu, chwilę temu wróciłam do domu. Pojechałam z psem do kliniki, skonsultować przypadek z innym lekarzem. Psiak czuje się dobrze, nie ma gorączki, rana goi się prawidłowo. Broczenie spowodowane jest uciskiem obrzęku na ranę i jest podobno naturalnym następstwem operacji. Nie jest to krew, tylko podbarwione wydzielina. Nie było wskazań do otwarcia rany, nie zalecono mi też zabezpieczania jej niczym z zewnątrz. Pies dostał zastrzyk przeciwobrzękowy i powinno się na dniach skończyć plamienie.. Mam obserwować psa i słuchać wskazówek lekarza prowadzącego.
  4. Witajcie! jestem tu nowa, więc w razie czego, dajcie znać jak coś źle napiszę ;) mam problem z moim bokserem. We wtorek 13.04 mieliśmy zabieg kastracji. Mój pies jest obustronnym wnętrem, w związku z czym jądra wycinane miał z jamy brzusznej w której utkwiły. Przez pierwsze dwa dni wszystko było super, rana się goiła. W piątek mieliśmy mieć wizytę na 14:00, ale rano o 11 zauważyłam że pies plami intensywnie z rany (żywo czerwona wydzielina wyglądająca z pozoru jak czysta krew). Wystraszyłam się i pobiegłam z nim do weta, który stwierdził obrzęk prącia i uznał że ten obrzęk powoduje wysięk. Pies dostał antybiotyk i rana została spryskana srebrem. Niestety wczoraj pies znów zaczął broczyć, wydzielina lała się przez chwilę jak z kranu, powstała kałuża na podłodze i po chwili koniec. Teraz ma tak, że kilka godzin opatrunek jest suchy i nagle siada i zaczyna mu się lać ciurkiem, przy czym pies się trzęsie i ma opuszczone uszy... potem znów spokój. Proszę powiedzcie czy to jest normalne? Jestem w stałym kontakcie z wetem, ale on nie uważa żeby była potrzeba otwierania rany, a ja nie wiem czy po takim czasie powinno to jeszcze tak intensywnie broczyć... czy ktoś z Was miał taką sytuację?
×
×
  • Create New...