Jump to content
Dogomania

Paola06

Members
  • Posts

    1575
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Paola06

  1. Doszły:)Juz wysłałam dalej:) Sunia to napewno mix DA.Powinna trafić w odpowiedzialne ręce."Urabiam"znajomych którzy mają duże doświadczenie ale są świeżo po smierci 13 letniej argentynki.O ile sytuacja u ciebie bedzie na ostrzu noza -dadzą tymczas.Możesz osobiście sie spotkać z nimi żeby porozmawiać-pracuja w centum Katowic,mieszkają w Sosnowcu.
  2. Gisic87-możesz mi wysłać zdjęcia suni na tel.?może miałabym dla niej domek.Mój nr 502 212 309.
  3. Coś wiadomo w temacie rodzinki francuskiej?? Niestety niema mnie teraz w Kato,niemam jak sprawdzic co sie dzieje?? Temat umarł:(
  4. Teraz widza że sytuacja ich przerasta:(
  5. Byłam dzisiaj u suni.Niestety sytuacja nie jest wesoła.Suńcia zaczyna oddalać się na dłuższe spacery,przylepia sie do znajomych ludziuf i za nimi idzie-chce do domu.Maluchy juz po malutku wystawiają łepki z budki.Niedaleko ruchliwa ulica:placz::placz::placz: Rozmawiałam z panią która pracuje w szpitalu i chciałaby wziąść sunie do siebie,ale dopiero jak ta wykarmi maluchy-a to jeszce ze 2tyg.co najmniej.No i jeszce niewiadomo czy suńcie-mamusie ,zaakceptuje sunia-rezydentka,która mieszka z tą panią. To tyle z mojej strony niestety.Szczeniaczki trzy mają zaklepane domki-trzy jeszcze nie.
  6. Mam czas dzisiaj do 12.Podejdę,popytam,inaczej tego nie widzę.
  7. Jak rozmawiałam z osobami opiekującymi sie psia rodzinką,to dano mi do zrozumienia że w największa potrzeba pomocy skierowana jest na mamusię szczeniaczków.Chcą jej znależć dobry domek,tylko że jak maluchy podrosna i zaczną wychodzic z budy a z tego co wiem są tylko dwa domki chętne,jak narazie-to bedzie problem. Ale tak czy siak czekamy na świeżą relację.Dzisiaj juz cieplej na szczęście to moze uda sie porobic zdjęcia:)
  8. Teren jest zagrodzony,ale nie bezpieczny dla ciekawskich maluchów,stąd prośba o szukanie dla nich domków. Magnesiątko-podjedż i porób zdjęcia chociaż suni-jak bedzie zimno to szkoda maluchy wyciągac na ziąb,ale moze aura bedzie sprzyjająca:)
  9. Hey,hey. Może uda mi się wkleić zdjęcia teraz,zobaczycie apartamentowiec suńci i jej maluszków:) [URL=http://img210.imageshack.us/i/zdjcie352.jpg/][IMG]http://img210.imageshack.us/img210/175/zdjcie352.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img97.imageshack.us/i/zdjcie351.jpg/][IMG]http://img97.imageshack.us/img97/1382/zdjcie351.jpg[/IMG][/URL]
  10. Niestety w poniedziałek i wtorek mnie niema,ale każdy z nas,w miarę mozlowości czasowych moze porobic zdjecia rodzince.Ze wzgledu na makabryczne warunki atmosferyczne dzisiaj ,nie upirałam sie żeby na siłę wyciagać mamusię,nie mówiąc juz o maluchach-zreszta panie same były tym pomysłem zatrwozone. Zaraz spróbuje wkleić to zdjęcie,bo jak na razie to mi sie nie udaje:rad:
  11. Siedziała w budzie.Grzała maluchy.Zimno i snieg padał-więc się nie dziwię że nawet nosa nie chcialo sie jej wychylić. Chciałam tylko dodać że przez weekend niema mozliwości żeby maluchy odwiedzić,a tyg.od 8-14-to godziny pracy opiekunów.Kierownik również prosi o informacje i mamy do niego dzwonić gdyby były jakieś problemy:) Może w poniedziałek ktos da radę tam podjechac lub podejść? Pracownicy zrobili ściepkę i do maluszków i ich mamusi przyjedzie pan doktor:)
  12. Jestem już.U suńci byłam.Zdjęć niema bo mamusia była schowana w budzie i grzała maluszki-akurat to byl ten moment jak na dworze szalała zawierucha:( Historia tej psinki i jej przyjażni z pracownikami szpitala jest nieprawdopodobna:loveu::loveu: Psinka trafiła na teren szpitala nie wiadomo jak i skąd.Nikt jej nie przeganiał a i ona tez nie chciała odejść.Była pobita(pręgi na grzbiecie,obrażenia na całym,małym ciałku)strach w oczach i w dodatku choroba skóry-wzruszyła ludzi o dobrym sercu.Została.Po miesiącu było juz psiaczków 7-mamusia i jej sześcoro dzieci. Kierownictwo podjelo decyzje o zbudowaniu tymczasowego schronienia dla całej rodzinki.Domek ma przedpokój,kuchnię i sypialnie.Jest z desek,dykty i izolowany styropianem.W środku koce,3 miseczki wypełnione jedzonkiem(panie opiekujące sie kilinarna stroną,dziennie goują mięsko z makaronikiem,lub ryzem) Maluchy maja 3tyg.Do czasu karmienia mogą zostać na terenie szpitala,potem trzeba szukać im domków.Dwa podobno juz mają-zostają do adopcji cztery i mamusia-panie jak o tym mówiły to ...płakały i ja razem z nimi.Oni wszyscy pokochali suczynkę ,i jej los nie jest im obojętny stąd zwrócenie sie o pomoc do dogomaniaków.Muszę jeszcze dodać że zostałam zaprowadzona do pana kierownika administracji szpitala-na specjalne życzenie-bo bezpośrednio jest zaangażowany w pomoc dla suńci i jej dzieci. Zaraz wkleję domek w którym mieszkają maluchy z mamą.
  13. Moge dzisiaj podejść i obfocić rodzinkę:)niemam kontaktu do pani opiekującej sie psiakami,a bez tego niema sensu tam iść bo niewiem na kogo sie powołać. Na kompie jestem do 9.30,potem pod tel.502 212 309.
  14. Zobaczymy jutro:mad: My bedziemy-biorę mlodego:)
  15. I mam jeszcze pytanie,czy jest szansa na zaprezentowanie w któryś dzień buldożków francuskich-tych z adopcji które reprezentują dosyć pokażna liczbe w naszym regionie:razz: Zgłaszam taki pomysł do ogolnej ramówki akcji,tez z tego względu że coraz więcej bulw jest w potrzebie:(
  16. Hey,hey:) Zgłaszamy sie na akcję.Ja i Michał,o ile to możliwe prosze nas wpisać na niedzielę a w sobote o ile nie pójde do pracy to też przyjade do kwestowania:razz: Ale niedziela na pewniaka:)
  17. Gisic-w schronie Mysłowickim jest szczenie w typie nufka:( Póki co jeszcze jest...
  18. Ło matko,współczuję. A Site miałam okazje poznać osobiscie i jest super pojetną sunią. Oby domek sie szybko znalazł.
  19. [url]http://www.dogomania.pl/forum/f99/piekne-stylowe-porcelanowe-swieczniki-nie-tylko-na-hotelik-leczenie-farta-11-05-a-137068/#post12240749[/url][/QUOTE] To my zbieramy w takim razie pieniążki na pobyt Farta w hoteliku:) Zachary,jak i inne cioteczki wielki :calus: Mam nadzieję że Fart z dnia na dzień bedzie nabieral coraz wiekszego zaufania do ludzia:) A że juz wchodzi do domu sam,fiu,fiu-to już coś:)
  20. [quote name='__Lara']O nie :bigcry: Biedna Ola :( :( dobrze, że nic jej nie jest![/QUOTE] Bosze,i jeszcze to:placz: Mam nadzieje że Oleńce nic się złego nie stało.:(
  21. Ło matko,ale sie narobiło:crazyeye:
  22. Przeczytałam cały watek. No cóż.. Trzeba się cieszyć że inna psinka skorzystała na tej niefortunnej historii. A czy te panie wiedzą o zamianie? Bo w końcu Misiek to chlopak ,a tu dziewuszka niemalutka przyjedzie:razz:
  23. Super że sloneczko i dla niej zaświecilo:) W drodze wymiany,ale co tam:)
  24. Jaki jest rachunek za pobyt Farta w lecznicy? Jest dług do zapłacenia?:razz:
  25. Tez mi jest bardzo smutno po tym co przeczytałam:( Biedactwo przyzwyczailo sie do swojej bezpiecznej norki i znowu emocjonalna katastrofa:9 Wyobrażam sobie co biedulek przeżyl,ale wierzę że u Morii szybko nabierze zaufania i wróci do pozytywnych reakcji.NAPEWNO:)A potem już tylko-domek,ten własny,ten jedyny:) W schronie byl szczepiony,aczkolwiek Gosi nie wydali zaświadczenia-mieli przesłać pocztą. Gosia pojawi sie na wątku-to się wypowie w temacie konkretniej.
×
×
  • Create New...