Jump to content
Dogomania

Paola06

Members
  • Posts

    1575
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Paola06

  1. No i widzisz chowku-juz nie jesteś taki samiutki:)
  2. Napewno znajdzie domek:) A może zainteresować forum chowków?? Chyba jest takowe?
  3. Ciotki-dajcie spokój z tymi pochwałami-każdy z nas chce pomagać i to robi na tyle ile potrafi.Ale dziekuje za ciepłe slowa. Tosi pomógł i pomaga cały szereg ludzi z całej Polski i nie tylko-oni bardziej anonimowi ,ale wkład w ratowanie Tosi-choć ma inny charakter-dla mnie jest nieoceniony:calus::calus::calus: Wszyscy jesteście wspaniali-i moze tak jak śpiewał Cz.Niemen-,Dzięki ludziom dobrej woli-ten świat jednak tak szybko nie zginie.>
  4. Tosienka wyrażnie wraca do życia:) Dzisiaj o 3 nad ranem urządziła sobie imprezę:lol::lol: Obudzily mnie stukające o podlogę pazurki. Nasłu****ę... I słyszę chrumkania,bieganie,szelesty i dychawki. Oczywiście pomyslałam że znowu cos niedobrego-z ciężkim sercem wychodzę z pokoju i co widzę??? Toskę z głupkowatą minką,wywalonym w uśmiechu jęzorkiem-która w zajęczych susach uciekła do kuchni-ja za nią a tam sajgon-kołderka rozłożona -zgryziony chlebek który włożyłam do reklamówki na rano-dla ptaszków-no i oczywiście tarzająca się w kołderce szczęśliwa Tośka:lol: Taka sie z niej robi rozrabiara:) Te robale chyba ją strasznie męczyły:( Dzisiaj wizyta u weta-popołudniu zastrzyki i czyszczenie uszu. Doktor powiedział że uszy będą się goić nawet 2 miesiące i sam jest zdziwiony że już tak ładnie wyglądają-tak mówił w piątek. Akitko-jeżeli możesz to przetrzymaj kołderkę dla Tosienki-do czwarku:lol::lol:
  5. Już jestesmy:lol::lol: Przede wszystkim witamy na wątku remi 333:) Przepraszam za malutką przerwę ,ale i sprawy zawodowe musiałam poukładać-i syna wyprawić na wycieczkę i Tosieńką się opiekować-czasami nie wiadomo gdzie wlożyć ręce.... To tak po kolei: Wczoraj Tosieńka z ciocią Amikat i ze mną pojechałyśmy do weta-tam zastrzyk solkosorylu i czyszczenie uszu-które -odpukać goją się nieżle:multi::multi::multi: Została też osłuchana i po lekach serducho pracuje normalnie:) Ciocia Amikat przywiozła Tosi prezent:Wielką Puchową Kołdrę-Tosia od razu się w niej wytarzała i z lubością wzięła się do cyckania uszka świńskiego(wybacz świnko) Robale w koopie jeszcze były ale innego rodzaju:(FU!!! Tośka czuje się wspaniale:laola::laola: Przy spaniu już tak głośno nie chrapie,nie wciąga tak agonalnie powietrza,chętnie wychodzi na spacerki:) Przedtem tak jak pisałam-kołderka-kołderka i jeszcze raz kołderka-proszę mnie zostawić w spokoju-a na spacerze co parę kroków przystawała-sapała i dyszała:( Teraz wszystko ją interesuje-nie chce już zostawać sama,i jakby to było możliwe to okręciłaby się czlowiekowi wokół szyji jak kołnierzyk byleby być blisko(czlowiekowi-czytaj oli) To duży postęp w jej zachowaniu:multi: Je 1,5 puszki dziennie Royala dla psiesków po zabiegach-suchy sobie poskubuje,ale nie chętnie:( To co widać pod paszkami na zdjęciach-to były żywe rany jak przyjechała:(Odleżyny które smarowałam i smaruje Abacilem-efekt taki że sie zagoilo ale czekam na pozwolenie lekarza żebym mogła ja już wykąpać ale narazie podobno nie wskazane. Od dwóch dni Tosienka bawi sie piłeczką , zaczepia pieski na spacerze-chce się bawić:) Koteczka moja własna ja ignoruje-a Tosia ma przed nia respekt i udaje również że ją nie widzi-ale zwierzaki się zapoznały i reakcje są pozytywne:) Uszka są czyszczone ,smarowane 3xdziennie -gazikiem namoczonym w Abicilu-potem wacikiem suszone a na koniec smarowane Flucinarem. 2xdziennie podawane leki nasercowe i antybiotyk doustny-w szyneczce.:) Dziękujemy kibicującym Ciotką:Rose:
  6. No i na czym stoimi w sprawie boksia????? Najlepsza pod slońcem w tym wypadku jest klinika w Orzeszu która dysponuje hotelem. Lekarze super,opieka i zaangażowanie. Tam zawiozłysmy z Ambrą Rodezjana- z podejrzeniem nosówki. Dajcie znać-ja tylko wpadłam na dogo na chwilkę.
  7. A najlepsze to jest to-że Toska wreszcie w normalnej pozie do spania(na boku,bez dławienia)śpi sobie jak aniołek nie martwiąc i nie mysląc o tych wszystkich okropieństwach. I dobrze-ja przynajmniej schudnę--ale ją i tak podtuczę:mad: Dobrej nocki-i z niektórymi --do dzisiaj:lol::lol::lol:
  8. Ale jesteście........ Ciotki .... To wcale nie jest takie wesołe-ale może wyjdzie mi to na dobre-bo już kolacji nie jadłam:lol::lol:
  9. Maupa-przyjedżcie w poniedziałek..... Dzisiaj był kolejny sądny dzień:(
  10. Diana-bardzo dziękuje za pomoc dla p.Uli i jej psiaków(7sztuk)-jest emerytowana nauczycielka-która sama niedojada ale zwierząt nie da skrzywdzić. Jesteśmy umówione w niedzielę na pl.Piłsuckiego pod Urzędem o godz.18:) Dziekuje za wsparcie:calus: Tosienka jutro dostanie nową kołderkę-ciocia Amikat przywiezie:calus: Mu się żegnamy bo idziemy spać-jutro niestety dalej pewnie trzeba będzie łapać robale-ale Toska ma słabe serducho:placz:
  11. A zdjęcia:placz::placz: Ja też bym go chciała zobaczyć:placz::placz:
  12. Jak chcecie to moge skombinowac do poniedziałku tymczasik:lol: Mogę go wyprowadzać-jedzonko zapewniam-siedzialby u mojego taty:) Ale do poniedziałku-względnie do wtorku-bo tata może się zden.... a szkoda psiaka bo jest koffany:)
  13. Niestety-czarny scenariusz się sprawdzil:placz::placz: Po załatwieniu zawodowych spraw-wróciłam do domciu-zastałam Tosię w smutnym humorze(znowu) Rano-na czczo podałam jej ANIPRANOL-który ma miec podawany przez 3dni-i juz wcześniej zakładałam że jest potwornie zarobaczona:( Ale to co się zaczęło dziać-przeszło moje najsmiejsze wyobrażenia:( Toska zaczęła się dusić,krzusić-pomyślałam w pierwszej chwili że to znowu serducho.. Ale po 10min-zaczęła wymiotować jakąś białą nitką---zaczęłam Toskę poklepywać(sama wpadłam w bezdech:()chwyciłam ją za tylnie nogi-i udało się wypluć ...cieńką -białą glistę-która natychmiast po znalezieniu się na ziemi-zwinęła się w spiralę:( Za parę chwil był nawrót tej samej sytuacji:( Koopa wieczorem była zarobaczona:( Jutro-kolejna dawka--musiałam lecieć do apteki po środki ziołowe uspokajające.. Musimy niestety wszyscy wziąść środki odrobaczające:placz: Jutro jedziemy do weta.
  14. [quote name='akucha']Nie pisałaś... Pierwsze słyszę :evil_lol: A ona buziaczki daje, lizaweczka jest?[/QUOTE] No pewnie że Tosia to lizaweczka:) Ujęła nawet wetów swoją pojegliwością -wobec zabiegów bez znieczulenia:( Dzisiaj miała usunięte szwy:mad:po cesarce-czyszczenie uszu-goją sie nieżle. Serducho ma jeszcze bloki-ale mam nadzieję że wróci do normy. I czekamy na efekt zabiegu uszu-że nie trzeba będzie poszerzać kanału słuchowego:( Dziękuję jak zawsze za transport-czekanie w lecznicy:Rose:
  15. Ona jest tak wyniszczona ze tylko po ząbkach-które bialusieńkie -mozna sie domyslic że to jeszcze mloda suńcia. Ale teraz to juz naprawdę uciekam!!
  16. Ja juz spadam. Trzymajta kciukasy!!!!!!!!!
  17. OOooooo!!!!!!!!!!!!!!! Widzę,widzę:multi::multi::multi: Jakieś takie masakryczne-ja juz taka otępiała ze na codzień to nie widzę że jednak to wygląda jeszcze nie ciekawie:placz: Dzieki Anetko:calus: A dzisiaj bedzie kolejna partia-tym razem minęły 4dni-bo te sa robione w niedzielę przed zemdleniem Toski na stole:(
  18. Jedziemy zaraz do weta. Anetko--gdzie zdjęcia:mad:?????? Za kołdrke dziekujemy-to daj znac prosze jak ja dowieziesz:calus:
  19. Akitko-Tosienka ma wszystko:):):) Jedynie co to tak jak pisałam juz wczesniej-jeżeli ktoś ma na zbyciu w domu starą kołdrę-co parę dni zmieniam jej posłanko na nowe-juz pozbyłam się 3kołder własnych i jedna od P.Józefa:lol::lol: Ze względu na wycieki z uszu-najpierw ropne-cuchnące-potem pobyt w szpitaliku-gdzie też z Amikat zawoziłam jej kolejną i teraz-gdzie wycieki są krwiste i mażiowate.Takie są realia-a ja muszę dbać w tym wszystkim o pełną wygodę i higiene Toski. Także kołdry skupuję:lol::lol:
  20. Byłam z Tosią u moich znajomych którzy mają dwójke małych dzieci 2latka i 5lat. Jej reakcja była szokiem dla nas:lol::lol: Całowała je-drżała z wrażenia(ale nie sapała:)),biegała w kółko z radości!!! Suńcia kocha małe dzieci:lol::lol: I naprawdę to jest pierwszy dzień taki radosny:multi::multi: Lavinio-oki:) Akitka jutro pozna naszą malutka bohaterkę:):):):) O 14 jedziemy do weta-na zastrzyki,EKG,czyszczenie uszu profesjonalne,i zapłacic rachunek:) Leki nasercowe podawane są 2xdziennie,antybiotyk doustny 2xdziennie,czyszczenie Abacilem i smarowanie Flucinarem 3xdziennie uszu. Jedzonko je niechętnie ale....karmie ją z ręki:(:(:( Póki nie bedzie odrobaczona i tak nie bedzie spektakularnej poprawy-robali ma naewno MASĘ:placz:placz::placz;
  21. [quote name='_beatka_']oj paola jakaś enigmatyczna jesteś, czy coś planujcie:razz:[/QUOTE] ?????????????????:lol::lol::lol: Kolejny raz tylko przypomnę i podziękuję: Bez pomocy ludzi dobrego serca,zaangażowania ,czasu i równiez pieniedzy nie bylo by tego co jest:calus::calus::calus:
  22. I co najważniejsze--Pierwszy dzień Tosienki w dobrym humorku i nawet nosek jest zimniutki i mokry.Dotychczas był gorącą skorupką:( Dużo jeszcze przed nią ale najważniejsze że jest poprawa i wcale nie muszę odpukiwać:lol::lol:
  23. [quote name='_beatka_']szkoda, że nie ma jej w warszawie bo też chetnie bym ją poznala:cool3:[/QUOTE] Moze juz niedługo....................
  24. Wpadajcie jak najczęściej-Tosia lubi towarzystwo:lol::lol: Dodaje to nam energii:lol::lol:
×
×
  • Create New...