Szanowne panie, donoszę, że szczeniaczek... zostanie, gdzie jest... Jego dotychczasowi opiekunowie, a moi rodzice (po dokładanym rozważeniu sprawy naturalnie) uznali, że nie rozstaną się z nim (choć jeden domek wydawał sie odpowiedni - a swoją drogą: zgłoszeń kilka niby było, a ludzie wycofują się po wzmiance o umowie adopcyjnej :(). Mały robi się coraz kochańszy, zaczyna już wszystko rozumiec i wszystkiego się uczyć :) Pies pełną gębą :)
Raz jeszcze dziękuję wszystkim za pomoc, wsparcie i zainteresowanie. No i przepraszam za kłopot...