"ale czasem jest to na prawdę trudne..."
Trudne to prawda, ale myślę, że ten wypadek jest inny. Nie wszyscy sa psiarzami i nie wszyscy mając do wyboru dobro dziecka a dobro psa, będzą walczyć o oba. Po prostu mimo żalu rozstania nie będą wiedzieć co można dla niego zrobić oprócz bezpiecznego dowiezienia go do schroniska. Nie można jej też z góry przekreślać, bo mogła przecież próbować szukać mu domu, prawda? A że jej nie wyszło...
W każdym bądź razie cieszę się, że Czarek jest w schronisku, a nie na ulicy ;)