Mili Państwo,
Wiem, że dziwne to wystawianie ON-ków, ale to nie my to wymyśliliśmy. Myślicie, że ja bym nie chciała wyjść sobie na ring, przejść się kawałek w przód, w tył, kółeczko, troszkę truchcikiem??????? Dla właścicieli innych ras wystawianie psa to przyjemność - dla nas owczarkarzy to niesamowity wysiłek fizyczny zarówno w przygotowaniu psa jak i pokazaniu go na ringu. To nie nasza wina, że tak są usytuowane nasze ringi, że nie ma miejsca na bieganie, a owczarek to kłusak więc ktoś wymyślił, że mają biegać w ringu. My naprawdę nie chcemy nikogo deptać, ale musimy biegać wokół ringu i nawoływać psa tak aby się dobrze pokazał. Często jest to wina gapiów, że pomimo tego, że widzą biegających owczarkarzy wchodzą im na linię biegu. Nie mam nic przeciwko temu, żeby nasze ringi były zdala od innych, bo rzeczywiście jest bardzo głośno i "niebezpiecznie", ale to chyba należy do organizatorów Wystaw. I jeszcze raz powtarzam nie mam nic przeciwko temu, żeby pokazywać owczarki tak jak inne rasy w spokoju i bez bieganiny, ale to nie leży w naszych kompetencjach.
P.S.
Owczarkarze to naprawdę mili i normalni ludzie i nie powinni być dyskryminowani tylko dlatego, że ktoś inny narzucił im sposób wystawiania ich milusińskich!!!!!
Pozdrawiam,