Jump to content
Dogomania

Xev

New members
  • Posts

    5
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Xev

  1. Cześć wszystkim. Widzę ze nikt się nie udziela ale to chyba dobrze :) Mój piesek ma się świetnie. Pojechaliśmy jeszcze na konsultacje do weta onkologa który tylko potwierdził ze taki wynik to najlepszy wynik. Suczka jest żywotna jak nigdy, mam nawet wrażenie ze lepiej się czuje niż na długo przed operacja. Tylko jedno ale.. ona ma taki apetyt jak nigdy!! Czy wasze psy tez tak miały? Kiedyś jadła miskę suchej i puszkę Doliny Noteci na dzień. Często nawet sucha omijała. A teraz... ile jej dam tyle zje!!! Wstepna diagnoza przed śledziona mówiła o trzustce wiec kupiłam trochę niskotłuszczowej karmy która ja teraz karmie. Ale zmiana w apetycie jest ogromna. Zastanawiam się czy jej ten krwiak po prostu już jakiś czas nie dokuczał i stad to odblokowanie do jedzenia.. Ciagle boje się tez ze wycinki były zle pobrane i krwiak był guzem, ale wiem ze poza badaniami i czekaniem nic nie zrobię wiec aż tak mi to nie ciąży. Najgorzej jak pies choruje i niewiadomo dlaczego... Mam nadzieje ze u waszych pociech wszystko dobrze :)
  2. Odebralam wlasnie wyniki histopatologii: Hematoma with extramedullary hematopoiesis Niestety nie mam jeszcze tlumaczenia z angielskiego. Jednak z tego co rozumiem diagnoza jest krwiak. Napisano ze do badania wzieto 5 z 6 otrzymanych probek i w kazdej z nich stwierdzono obecnosc Hematoma with extramedullary hematopoiesis. Dodali tez, ze przyczyną Hematoma with extramedullary hematopoiesis moze byc uraz, ale moze byc tez rak. Jesli komorki rakowe nie byly obecne w wycinkach, wcale nie oznacza ze go nie ma ale ze sie nie dalo go zdiagnozowac na podstawie tego co wyslal im wet. Mimo wszystko, jestem poki co bardzo szczesliwa. Zrobilam wszystko co moglam, teraz tylko pilnowac pieska i zobaczyc co przyniesie czas.
  3. Wlasnie tego się boję, że stanę się opiekunką psa z nowotworem i nie będę wiedziała kiedy powinnam przerwać cierpienie ulubienca. Ja się na pewno na żadne chemie nie zdecyduje. Meczyc psa żeby dać jej 2 miesiące dłużej, za to kłucie, stres spowodowany weterynarzem po prostu w mojej opinii nie warto. Czuje, że ona też by tego nie chciała. @axxk ale piesek je a mimo wszystko chudnie? Troche dziwne, ale tak jak pisze waga jesli nie wchlaniaja jej sie zadne substancje odzywcze to tak jakby glodowala. Moze lepiej to skonsultowac? U nas 3 doba po zabiegu, sunia je i pije, normalnie się załatwia, nie ma gorączki, ale jednak jest taka osowiała. Leży i spi glownie u siebie.
  4. Dziękuje bardzo za miłe słowo :) Sunia jest już w domku, trochę śpi ale poza tym świetnie to znosi. Normalnie siusia, w nocy była kupka. Wyraźna poprawa czego się zreszta spodziewałam skoro wycięli jej takiego dziada który jej pewnie bardzo dokuczał. Spokojnie dochodzi do siebie. Okrutnie boje się wyników histopatologii. Wiem ze od nich będzie zależeć czy spędzę z nią jeszcze kilka miesięcy czy może kilka lat. Bardzo trudne ale staram się pocieszać ze przynajmniej będę mogła się pożegnać. Nie mam już czym płakać. Nie wiem czy zdecyduje się jeszcze kiedyś na psa. Macie jakieś sposoby na podawanie tabletek swoim pupilom? Moja jest już tak wyczulona ze żadne sztuczki typu chowanie w wędlinie nie wchodzą w grę :/
  5. Witam serdecznie, Niestety ale i mnie spotkała przykra sytuacja w której mój piesek został zdiagnozowany z guzem sledziony. Suczka 9 lat, mieszaniec, wyraźnie w typie owczarka colie/ wilczaka, waga 28 kg. Normalny, zdrowy pies.. Nagle z dnia na dzień wymioty (5x) i znaczne osłabienie. Szybka wizyta u 1 weterynarza - antybiotyk i leki rozkurczowe (podejrzenie zatrucia), następny dzień brak wymiotów ale piesek ciągle osłabiony, wizyta w klinice u weterynarza 2 - goraczka 40,2 st, pełna morfologia, wyniki w normie poza lipazą (podwyzszona), Lekocytoza i niskim wskaznikiem RETIC+HGB. Wdrozona antybiotykoterapia i kroplowki plus pyralgina na obnizenie temperatury. Wizyta kontrolna na nastepny dzien niestety goraczka nadal 40,2 stopnie. Lekarz zaniepokoil się takim stanem rzeczy i wział pieska na USG, tam okazalo sie ze na sledzionie ma duzego guza. Szybka decyzja i operacja jeszcze tego samego dnia. Guz był wielkości pięści, lekarz nie zauważył przerzutów, guz nie był też pękniety. Teraz czekamy na wyniki histopatologii. Oczywiscie zdaje sobie z tego sprawę, że szanse na to że to zmiana lagodna albo krwiak są niewielkie. Jestem zalamana, ale staram sie jakos trzymać. Za chwile jade odebrać pieska ze szpitala, dobę po operacji. Ponoć jest juz wybudzona i czuje się ok. Po przeczytaniu tony artykułów i publikacji naukowych wiem, że szanse na zmianę łagodną/krwiaka wynoszą max 30%. Ponad 66% guzów śledziony u psów to złośliwe mięsakonaczyniaki. Jeśli okaże się najgorsze, mam już umówioną wizytę u doktora Micunia na konsultację, jednak chyba nie zdecyduje się na podawanie chemii, żeby wydłużyć życie psiakowi o 2 miesiące. Już dość się biedna nacierpi tymi igłami, operacjami, kroplówkami.. Nadzieja jednak zawsze umiera ostatnia, jedyne co mnie pociesza to brak przerzutów zauważonych przez lekarza, jednak wiem, ze przy zmianie zlosliwej to kwestia czasu ze one się pojawią :(
×
×
  • Create New...