Witam,
Chciałbym się Was doradzić co byście zrobili mając wynik takiego zdjęcia RTG i niestety ale weterynarz nie dał żadnego opisu. Chodzi o szczeniaka rasy Samoyed, który 11 stycznia skończył 4 miesiące. Wykonałem psu profilaktycznie zdjęcie RTG w kierunku dysplazji. Umowa z weterynarzem była taka, że jeśli wykryją dysplazję wykonują zabieg symphysiodezy, jeśli nie ma tragedii dzwonią i pytają co robić, jeśli jest OK, wiadomo nie robią nic. Szczeniak nie dawał żadnych objawów ku temu aby mieć dysplazję tym bardziej ze jest to pies z hodowli FCI gdzie rodzice maja HDA.
Ku mojemu zaskoczeniu okazało się, że zabieg został wykonany. Patrząc na zdjęcie nie widzę aby było coś nie tak i mam do siebie ogromny żal czy nie naraziłem psa jedynie na traumę i weterynarz naciągnął mnie na koszty.
Czy zabieg został słusznie wykonany i dobrze zrobiłem? Czy taki zbieg ma jakieś konsekwencje/skutki uboczne?
/Tomek