Ja dzisiaj musialam swojego uśpić. Zaczelo sie niewinnie od zwyklego zapalenia krtani. Pozniej przenioslo sie na oskrzela a na koniec pluca. Pies sie dusil i oddychal przeponą w czasie choroby. Okazalo sie ze 3/4 pluc zajela woda i to kwestia godzin. Yoko miala 10lat i byla dzielnym pieskiem. Rozmawiajac z pania weterynarz mowila ze yorki na stare lata zazwyczaj choruja na krtan. Jak widac moze sie to rozwinac w szybkim tempie. Choroba zaczela sie tydzien temu. Walczyla do konca :”(