Czarli wrócił dziś do Myślenic. Skończyło mu się DT, a panie lekarki zgodziły się, by zamieszkał u nich :) Różnica w zachowaniu psa była ogromna - w Myślenicach czuł się pewnie, radośnie kręcił ogonem i od razu położył się na "swojej" półce.
Rudzia-Bianka, bardzo prosimy o odwiedziny od czasu do czasu u Czarlisia, a jeśli wkleiłabyś kilka fotek, to byłaby już pełnia szczęścia :)