To nie są jej drugie szczeniaki. Sytuacja pierwszy raz miała miejsce przy poprzednich szczeniakach, wcześniej wszystko było w porządku. Suczka nie żyje w "stresie", jest dobrze karmiona i jest jej poświęcane dużo uwagi więc nie jest zaniedbana jeśli o to chodzi. I nie "produkuje kundelków", nie rodzi szczeniąt specjalnie lub dla zarobku. Poza tym spytałam na tym forum by się czegoś dowiedzieć, bo się martwię o te maluchy, więc takie uwagi można sobie odpuścić, bo sama najlepiej wiem jak oba psy wyglądają i wiem, że nie są zaniedbane. Zależy mi na wskazówkach, coś co mogę zrobić by sytuacja się nie powtórzyła, a jeśli interesuję niektórych tylko to dlaczego mam mieszańce obydwu ras, to proszę zachować to dla siebie bo to nie wasz interes i nie o tym jest wpis.