Mam problem. Moja babcia mieszka na wsi. Ma ślicznego 2 letniego kundelka :loveu: :loveu: . Kundelek jest bardzo zdolny i inteligentny zna komendy siad, leżeć, do nogi, oddaj i troche zna aport ;) ;) . Jest średniego wzrostu i duuużo energi. I właśnie tu pojawia się problem. Argosek jest ciągle na łańcuchu jest spuszczany na noc ale przez cały dzień tkwi na łańcuchu :-( :-( . Nie jest mu zimno bo ma całą bude wyłożoną słomą, a na dodatek wejście do stodoły, a w stodole jest ciepło argos ma tam gumową kość do gryźenia. Na spacery wychodzi ze mną w sobotę i w niedzielę. I także w te dni ma kontakt z innymi psami, bawi się z Misią i Migmi które należą do mojej przyjaciółki. Pomóżcie!! Powiedzcie jak mam przekonać moją babcię żeby przynajmniej co 3 godziny był spuszczany z łańcucha. O spacerach nie może być mowy bo nie ma kto wyprowadzać pieska na spacer ( oczywiście oprócz mnie ale ja mieszkam w innym mieście).