Rozumiem, ale są chyba rasy bardziej i mniej odporne, prawda?
Swojego czasu miałem psa, co prawda nierasowy, który tylko w pierwszym-drugim roku życia był u weterynarza. Tak to nic mu nie dolegało. Miewał kleszcze, biegał w deszczu i śnieg i wszystko było w porządku.