Jump to content
Dogomania

Lidan

Members
  • Posts

    5887
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Lidan

  1. Bardzo się cieszę, że kolejny dogomaniacki piesiu uratowany i odchuchany znalazł swoją przystań :multi: Życzę jemu i jego nowej opiekunce dużo radości pod wspólnym dachem :loveu:
  2. Postaram się zrobić jutro bazarek to może wpadnie kilka złotych dla tej bidulki.
  3. Żył jak lew, wygladał jak lew i po śmierci nadal przypomnał lwa... :-( Borys był wielki, waleczny i śliczny. Dzięki Tobie Biafro złagodniał w ostatnich dniach. Myślę, że każdy z nas chciałby gdy przyjdzie na to czas, żeby jego pupil odszedł tak cicho i spokojnie, bez bólu, bez stresu, bez usypiania... Żal, że tak krótko cieszył się normalnym i dobrym życiem, ale ważne, że na koniec zaznał dobroci, miłości i sytości.
  4. Wszyscy zapomnieli o Mobiku :mad: Psiak był przeziębiony ale podobno już wszystko w porządku.
  5. Czy Ajra faktycznie jest w ciąży? Bo jeśli tak to chyba sterylka potrzebna [B]na już[/B]:roll:
  6. Oj, Budrysku... Przez Ciebie sie poryczałam :-( Utwór jest piekny. Dziękuję...
  7. O tym samym pomyślałam. Jest miejsce, jest odpowiednia osoba, są już jakieś fundusze, a o biednego psa nie trudno. Jestem za budową kojca ku pamieci Boryska, na potrzeby innych Borysków i żeby Biafra mogła nadal pomagać takim borysopodobnym "terrorystom".
  8. Biedny Borys :-( Nie nacieszył się zbyt długo dobrym jedzonkiem i spokojnym życiem. Biafra, bardzo Ci współczuję. :glaszcze: Równocześnie jestem pełna podziwu i uznania, że dałaś schronienie takiemu agresywnemu i nieadopcyjnemu psu jakim był ten kaukaz. Cieszę się, że są w tym kraju osoby o takim wielkim sercu, które bezinteresownie otaczają opieką tych najbardziej skrzywdzonych przez innych ludzi.
  9. Co slychać u chorowitków? Czy pieski i ich Pani czują się lepiej?
  10. Po wieloletniej walce o przetrwanie, cierpiąc z niedożywienia i samotności Borys trafił wreszcie do prawdziwego domu. Najwidoczniej gdy pies poczuł się spokojnie i bezpiecznie opuściła go wola walki, a natura upomina się o swoje. Przykre to ale niestety było już kilka podobnych przypadków... Trzymam kciuki :kciuki: :kciuki: :kciuki: za Boryska bo to byłoby okropnie niesprawiedliwe gdyby teraz odszedł za TM
  11. Byłoby cudownie gdyby ten prześliczny piesek po wszystkich smutkach i cierpieniach wreszcie dostał swój własny ciepły domek i swoich ludzi do kochania. Trzymam kciuki za powodzenie Homerka :kciuki: :kciuki: :kciuki:
  12. Pół weekendu za nami. Mam nadzieję, że Kajtuś nic nowego nie zdewastował :razz:
  13. Następny spryciarz ;) Jedno skacze po szafach drugie demontuje okna :evil_lol:
  14. [quote name='BajkaB'] Wczoraj wdała sie w awanture z moim Bartkiem,a raczej Bartek z nia.Dziewczyna sie jednak nie dała,też potrafiła odszczeknąc staremu,zmierzłemu dziadkowi:evil_lol:[/QUOTE] Ajra to dziewczyna z charakterem :evil_lol:
  15. Śliczne czapeczki :loveu: Co z Dolarkiem? Jest jakaś poprawa?
  16. Witaj energiczny Kajtusiu :lol: Może byś sobie tak wyskakał energiczny duży domek z dużym ogrodem i jeszcze z energicznym towarzyszem do zabawy :evil_lol:
  17. Dzień dobry Ajro ;) Co słychać u pięknej beniopodobnej dziewczyny?
  18. Strasznie się cieszę, że wreszcie ktoś poważnie zainteresował się tym prześlicznym psem. Tak bardzo mi się on podoba, że gdyby nie różne przeszkody sama bym go wzięła. Dawno już żadna psia gęba tak mnie nie zachwyciła :loveu: Oj, biedny Homerek :shake: doopke będą mu kłuli :placz:
  19. Jakoś tak bywa, że częściej krytykujemy niż chwalimy, więc dla odmiany na prośbę mojej długoletniej i wiarygodnej znajomej zamieszczam podziękowanie i referencje dla pana [B]dr. Marcina Skorupki.[/B] Ma wyśmienite podejście do psów.Stawia bezbłędne diagnozy i już dwukrotnie uratował jamnika - Korka od śmierci. Dwa lata temu po bardzo poważnym zatruciu trutką na szczury psisko wyszło z długiego leczenia obronną łapą. Ostatnio natomiast wyprowadził tego samego jamnika z paraliżu. Psa diagnozowali wcześniej dwaj różni specjaliści. Raz podejrzewano krwiaka innym razem zanik nerwów... Pomimo długotrwałego (dwumiesięcznego leczenia) było coraz gorzej. Kiedy nie było już nadziei, kiedy autorytatywnie stwierdzono zanik nerwów i nerki odmówiły posłuszeństwa byliśmy gotowi uśpić maleństwo. Pan Marcin Skorupka zaproponował zmianę leczenia. Koniecznie chciał dać szansę pięcioletniemu psu. Nam dodał otuchy i zaordynował ponad miesięczną kurację ostrzegając iż poprawa może nastąpić dopiero pod koniec leczenia... Po kolejnych dwóch miesiącach z psiego nieszczęścia, które ciągnęło za sobą garbaty, chudy odwłok wykluł się powoli znów cudny, wesoły i pełnosprawny jamnior. Znów możemy chodzić na spacery i znów nas ludzie zaczepiają na ulicy zachwyceni jego psią urodą. [B]Bardzo, bardzo dziękujemy Panu doktorowi[/B] i bardzo serdecznie polecamy Jego usługi lecznicy na w Krakowie, przy al. Mickiewicza 41, tel. 012 632 12 15.
  20. Bajka chora, Brajl chory, Bartek chory... Nie ma czasu na pisanie o zdrowych piesach... Musimy uzbroić się w cierliwość :razz:
  21. Ech, brak słów. Niektórzy zaraz doszukują się próby dominacji, rasizmu i pieron wie czego tam gdzie tego nie ma... Cytat z artykułu, do którego link podała Agnieszka(Visenna) "Zanim zabiorą się za mnie chcą wykastrować mojego kota! W imię porządku i rasy. To już chyba było, co?"
  22. Tak sobie myślę, może niezupełnie w tym temacie, że ludzie protestują gównie przeciwko kastracji psów i suczek, a nie oburzają się przeciwko temu zabiegowi u kocurów i kotek. Mam na myśli ludzi trzymających koty w mieszkaniu. Nie słychać sprzeciwów przeciwko wysterylizowaniu kotki dającej koncerty w czasie rui, ani przeciwko wykastrowaniu kocura, żeby nie było czuć charakterystycznego smrodku w mieszkaniu :razz: Pomysł z listem otwartym uważam za bardzo dobry :cool2:
  23. Witaj Ajro! Czy byłaś dzisiaj na długim spacerku? Cosik tu podejrzanie cicho :mad:
  24. Nikt Kajtusia nie odwiedził przez cały dzień? Gdzie się wszyscy podziali?
×
×
  • Create New...