[B][COLOR=navy]Mam ogromny problem od 4 dni.Moje dwie labradorki zostają często w domu same,ale tak zawsze było,gdyż pracujemy, a córka się uczy.Zawsze miały zapędy do podkradania jedzenia,ale ostatnio to się nasiliło,zwłaszcza starsza przegląda kuchnie i jesli znajdzie zupę na gazie ściąga garnek i wykańczają ją obie...od 4 dni odkryły,ze da sie jakoś łapą otworzyć lodówkę.Dziś opędzlowały tylko wędlinę i zupę z lodówki i oczywiście masło i zamknęly ją...Zastawiłam lodówke wychodząc z domu ławą i krzesłem,ale jakos to poodsuwały...jak je oduczyć kradzieży jedzenia i otwierania lodówki?? wczoraj nafaszerowałam kanapkę na stole papryką i zostawilam...starsza zwinęła ją i tylko wodę piła poł nocy:placz: ...[/COLOR][/B]
[B][COLOR=#000080]nie wsspomnę,ze udaje im sie wyciagnąć sloik z lodówki z bitkami i sosem i nie stłuc go...jedynie juz na ziemi wylizac do cna..tak,ze nie mozna sie domyslić czy coś w nim było czy nie...[/COLOR][/B]
[B][COLOR=#000080]zostawiam je jak wychodzę wkuchni i przedpokoju,bo wpokoju by narozrabiły...od kiedy sa dwie nie można zostawić żadnej scierki w zasiegu ich pysków,bo bawią się nią jak sznurkiem i ciągnąc rozrywają...w samym przedpokoju tez ich nie zostawię ,bo zniszczą go,kopiąc w scianach kolo drzwi,bo jest maly...jak była kiedys jedna sama to spała jak wychodziliśmy,ale od dwóch ponad lat są dwie i bawią sie jak wyśpią a raczej ostatnio patrzą co zawinąć...jedzą jak jadły ,nic sie nie zmieniło,spacery mają jak miały...pomocy:p ..bo nie zarobie na zawartość lodówki.[/COLOR][/B]