ciężko mówić jeszcze o problemie bo jest on za krótko z nami aby powiedzieć ze mamy z nim problem. Największym kłopotem obecnie jest gryzienie dłoni, nóg, szczypanie zębami i to nie są delikatne muskanie tylko mocne capnięcia. Bawiąc się z nim lina interesuje go moja dłoń i stopy niż lina. No i największa obawa to kable które uwielbia.. widać skutki jak mówimy nie, ale zastanawiam się jak go powstrzymać w eufori gdy słowa zawodzą. Uprzedzę pytanie, wpychanie zabawek nie pomagają a już mała kolekcje ma. Kolejna jest w drodze