[quote name='mar.gajko']Kto u licha sprawdzał ten dom przed adopcją. Czy któs widział tych ludzi wczesniej?
I sprawa zasadnicza, którą coraz częściej widać na dogo; łamanie pierwszej zasady adopcyjnej:
pies jest ZAWSZE do zwrotu do osoby wyadoptywującej; właśnie aby nie trafił do schronu czy nie skończył przywiązany do drzewa.
Okropne jest to, że wiele osób uważ, że ich rol asię kończy z chwilą wydania psa, a w momenci ejakichkolwiek problemów, pies leci do schronu lub "na wieś",
myślę, że tej świadomości i odpowiedzialnośći właśnie nie ma.[/quote]
skoro znalazla sie tu pani wszechwiedzaca i dyktujaca zasady to moze i ja cos powiem. Niektorzy ludzie na tym forum pracuja i wracaja do domu w poznych godzinach wieczornych i tu o dziwo maja ochote odpoczac lub troche ogarnac mieszkanie, albo maja inne rzeczy na glowie: projekty i zlecenia lub pisanie pracy mgr a do tego opiekuja sie ciezko chorym starszym czlowiekiem i nie moga sobie pozwolic na to zeby pier***nac wszystkim i pojechac po pieska. Nie wiem jak Ty, ale my nie spimy na pieniadzach i nie mamy nawet wlasnego mieszkania. Mieszkamy u kogos kto nienawidzi zwierzat i nie mozemy mu ot tak do domu sprowadzic psa.
Nie wiem czy dotarlo, ale wiecej nie chce mi sie w tym temacie pisac...