Dziś idę z nim do weta więc sprawdze czy ma chipa czy nie:). Ale jego zachowanie raczej wskazuje na to że go ktoś wyrzucił no ale wiadomo pewnosci nie mam. Ogłaszam go,szukam w "zaginionych" i nic :shake:.
Niestety moge go trzymac tylko do jutra (mama:mad:) więc pewnie zawioze go do koleżanki za Warszawe (Tarczyn) ale to tez tylko DT a psiak bardzo szybko sie przywiązuje wiec strasznie zalezy mi zeby jak najszybciej to mozliwe [U]znalesc mu cos na stałe [/U]:-(. W ogole to jest wspaniały i gdyby nie to że mam już dwa psy (z których jeden go nie akceptuje) z checia sama bym go wzieła... Na początku był bardzo lękliwy,bał sie wchodzic po schodach,trzeba go bylo wynoscic z mieszkania bo zapierał sie i koniec ;) na spacerze kładł sie na trawie i w ogole nie chciał isc.. Ale juz po jednym dniu jego zachowanie zmieniło sie diametralnie. Teraz to wulkan energii :evil_lol: Lgnie do ludzi,uwielbia chodzic na spacerki,nie załatwia sie w domu i jest baaaaardzo posłuszny. Z psami tez nie ma problemow-jest b.przyjacielski:) byl tez chwile u mojej kolezanki, która ma kota i to raczej kot go nie zaakceptowal niz on kota bo dopoki nie dostał kocią łapą po nosie to mial bardzo przyjazne zamiary ;)