Mam problem z psem. Otóż należy on do gatunku "nie ma rzeczy niemożliwej" jesli chce czegoś. Wiadomo, czego chce ... Na codzień trzyma się domu - ale jesli mieszkająca w poblizu sunia ma cieczkę - potrafi przejść jak kot przez ogrodzenie - jedno i drugie.
Syn właściciela przyszedł dziś z awanturą - nie dziwię się, ale...słuchajcie, czy sa jakies przepisy prawne dotyczące zabezpieczenia suni w trakcie cieczki ?
Wogóle nie mam pojęcia, co zrobić.
Trzymanie psa na uwięzi nie wchodzi w rachubę - to pies domowy, wersalkowo - łóżkowy...ulubieniec dzieci.
Trafił do nas jako dorosły pies - wegetował na ulicy, pod szkołą - tam zaprzyjaznił się z naszym synem i był pierwszą osobą, którą zaprosiliśmy pod dach nowego domu.
Pan, który przyszedł z awanturą posunął się nawet do pogróżek...
Co moge zrobić ?