Cześć
Piszę bo szukam wskazówek co robić dalej.
Mój pies, owczarkowaty, najprawdopodobniej owczarek belgijski, lub malinos- nie jestem pewna dlatego, że nie wszystkie cechy wyglądu się zgadzają a psa mam od 3 lat. Staruszek, weterynarze mierzą mu koło 11-13 lat. Jego historia przed znalezieniem jest nieznana oprócz tego, że ktoś bardzo się nad nim znęcał- ma przecięty język, podcinane uszy a co najgorsze 19 śrutów w ciele. Kiedy go znaleźliśmy ważył 17 kilo. Barbarzyństwo... W każdym razie psina była bardzo wesoła, potrzebowała człowieka, bliskości. Nie będę się rozpisywać, generalnie wspaniały psiak :)
Do meritum jednak. Od jakiegoś miesiąca bardzo źle dzieje sięz jego zdrowiem. Zaczęło się od kaszlu z odruchami wymiotnym po czym szybko przyszło wodobrzusze, rozprzestrzeniło się na płuca wątrobę i jelita, dużo tego, wahania wagi, apatia, brak apetytu. Dodatkowo pies ma ogromne zwyrodnienia kręgosłupa dysplazja zaawansowana, dziwne że jeszcze tak żwawo się poruszał( w górach z nami był i codzienne spacery po kilka godzin- super )
Weterynarze stwierdzili u niego niedomykalność zastawki prawej- dostał leki moczopędne oraz nasercowe. Alat lekko podwyższony więc i leki na wzmocnienie wątroby. Niby się polepszyło ale tylko na chwile, wodobrzusze w ogóle nie zniknęło, jednak płyny wycofały się z płuc i kaszel przestał męczyć. Jednak pies wciąż bardzo słaby, serce coraz gorzej pracuje, szmery są coraz większe. Od kilku dni płynów jest bardzo dużo- pies wygląda jak beczka. Na dodatek pod szyją od wczoraj wisi mu worek w którym też zbierają się jakieś płyny.
Okazało się, że ma przerost prostaty( cysty na 5 centymetrów)- pies nie mógł się wyrobić przez długi czas a zamiast normalnych strumieni kapało z niego i jak już sie wylewało to po kilka minut stania i sikania) W worku moczowym polipy i piasek.
Baca - bo tak mu na imię, coraz gorzej się porusza, ma problemy z chodzeniem, widać ze sprawia mu to ból.
Weterynarze robią dużo, ciągle dostaje leki, antybiotyki, jest badany dokłądnie za każdym razem.
Z powodu bardzo słabego serca i wątroby nie można leczyć go sterydami a nie nie można wykonać zabiegów. Jest coraz gorzej z nim. Zdajemy sobie sprawę, że jego koniec się zbliża wielkimi krokami.
Próbujemy mu ulżyć jak się tylko da, jednak coraz więcej leków, coraz więcej chorób wychodzi. Podpowiedzcie co dalej robić ? Czy walczyć, czy jest nadzieja na poprawę jego stanu? czy będzie już tylko gorzej ? Może czas by ulżyć mu ostatni raz ?