Witam, sprawa wygląda następująco 8 dni temu adoptowaliśmy szczeniaka z fundacjii mała ma 3 miesiące, w domu znajduje się również 5 letnia kotka spokojna wysterylizowana raczej nieufna do nowych osób itd musi się przyzwyczaić chwilę.
Pierwsze ich wspólne chwile były raczej typowe dla szczeniaka chciała się bawić zaczepiać a jak to kot zbytnio nie chciał więc napuszała ogon syczała prychała i 3 razy zdarzyło się dostać szczeniaczkowi przez łeb łapką od kota, lecz było to raczej ostrzegawcze bez wyciagania pazurów itd gdyż piesek nawet nie zapiszczał, był raczej zdziwiony. Dajemy im raczej wolną rękę w relacjach cały czas obserwując sytuację aby móc w razie czego zareagować. Lecz pies często w szale zabawy albo czasami gdy zobaczy kota podbiega i zaczyna szczekać wtedy kotka syczy i prycha na niego obserwując z krzesła lub stołu. Dodam że gdy dajemy im jeść w kuchni razem są spokojne jak baranki i bez żadnego fukania i szczekania wspólnie grzecznie jedzą kot też często pije z miski psa a ten tylko się patrzy. Oczywiście jak pies szczeka odrazu próbujemy odwracać jego uwagę zabawkami itd i kiedy odwrócimy jej uwagę i zaczyna się bawić nagradzamy ją, lecz często jest tak zafiksowane na punkcie psa, że nie da się odwrócić kompletnie jej uwagi i musimy ją brać na ręcę i przenosić do drugiego pokoju by się uspokoiła.
Czy mieliście podobne problemy? Udało się wam jakoś zsocjalizować te 2 bestie po dłuższym czasie?