Cześć mam na imię Olka i mam 9 miesięczną suczkę rasy Shih Tzu. Od środy (13.09.2006) mam z nią problem. Po posiłku wszystko zwymiotowała i od tego momentu wszystko się zaczęło. Trzykrotnie wszystko z siebie wydaliła a potem już przestała wymiotować. Jednak od tego czasu jest ciągle osłabiona, nie ma w sobie energii. Nie wiem co robić. W czwartek następnego dnia byłam u weterynarza i podał jej trzy zastrzyki-osłonowy na żołądek, osłonowy na wątrobę i przeciwwymiotny. Piesek od tamtego czasu nie wymiotuje. W sobotę byłam z nią poraz kolejny u weterynarza gdyż jej stan się nie poprawił. Piesek przez cały czas ma jednak apetyt, pije wodę, do piątku załatwiał się normalnie jednak od soboty już nie. Nie ma wzdętego brzuszka, nie kicha, rytm serca jest w normie, nie ma żadnych wycieków ropy przy odbycie, oczy w porządku, nie ugryzł ją żaden kleszcz gdyż ma wsmarowany fiprex na pchełki i kleszcze, była odrobaczona 14.07.2006 r., nie ma stanu zapalnego uszu ani temperatury. Z zewnątrz wszystko wygląda, że jest w normie jednak Emilka (bo tak się wabi) nie ma w sobie energii i jest osowiała. Pytałam weterynarza czy to może być skutkiem tego, że oczekuję na jej pierwszą rujkę, jednak nie wydaje mu się to prawodopodobne bo suczka nie reaguje aż tak na cieczkę ani tak długo. Dzisiaj czyli 18.09.2006 r. będzie miała pobieraną krew do analizy. Jeśli ktoś z Was spotkał się z takim przypadkiem proszę o kontakt lub o jakąkolwiek poradę. Obecnie karmię ją tylko mięskiem z kurczaka gotowanym aby nie obciążać żołądka. Proszę o pomoc.