Cześć,
Proszę Was o pomoc bo nie wiem już do kogo się zwrócić. Mam w domu 4 miesięcznego szczeniaka który potrafi ugryźć mnie do krwi..
Zaczęło się od tego, że nie można wziąć go na ręce i drugą ręka dotknąć pyska bo od razu warczy i gryzie. Ostatnio zaczyna być agresywny podczas czynności które nie sprawiały wcześniej kłopotu np. podczas czesania lub zakładania szelek.. Nie mam pojęcia z czego może to wynikać. Pies jest strasznie niedotykalski. Dotknięcie uszu, oczu czy pogłaskanie po głowie graniczy z cudem, bo się wyrywa. Daje mu przysmaki za każdym razem jak coś przy nim robię, wyczesywany jest także z przysmakami ale mam wrażenie, że problem się pogłębia. Ostatnio ugryzł mnie już na poważnie podczas czesania, zacisnął szczękę na mojej ręce i zaczął rozszarpywać. To mały piesek więc nie grozi mi z jego strony w sumie nic poważnego ale bardzo chce znaleść przyczynę jego problemów. Pomóżcie mi proszę :( Z czego może to wynikać ? Lub może macie do polecenia dobrego behawiorystę z okolic Zielonej Góry ?