Jump to content
Dogomania

drevni.kocur

Members
  • Posts

    4
  • Joined

  • Last visited

Converted

  • Location
    Poznań

Contact Methods

  • WWW
    http://www.kocipazur.org

drevni.kocur's Achievements

Newbie

Newbie (1/14)

10

Reputation

  1. w ten sam dzień , w którym wydałyśmy Rufuska zadzwoniła do nas nasza wetka, że właściciel przyniósł 18-mies jamnika do uśpienia, bo pies warczał na dziecko. hmmm :roll: na szczęscie udało się mu znaleźć dom. akurat szukała jamnika znajoma pań z hotelu, gdzie piesek miał być umieszczony do czasu znalezienia DT. jamnik-zabójca wygląda tak: [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images31.fotosik.pl/103/267619b4b7bf48f4.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images32.fotosik.pl/102/32d6746ffd116b00.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images34.fotosik.pl/103/0a51ab238f2425b4.jpg[/IMG][/URL] (chyba zmienię nazwę Fundacji na "Koci Pazur i Psi Kieł") :cool3:
  2. Sprawa zakończyła się pomyślnie. :) Szczeniaczek znalazł dom u współpracownicy jednej z Fundatorek. Kobiecie właśnie odszedł ze starości jej wilczur i szukała kolejnego psa. Rufusek bardzo jej się spodobał, mimo że nie jest czystej krwi owczarkiem. ;) Próby znalezienia właściciela się nie powiodły. Okazało się, że piesek miał tatuaż poznańskiego schroniska, nie można go było jednak dokładnie odczytać.Kobieta pracująca w schronisku namierzyła 2 prawdopodobnych właścicieli, ale 1 z nich powiedział ,że pies mu nie zginał, a 2 nie zostawił na siebie namiarów i nie można się było z nim skontaktować. :roll: No to wydaliśmy pieska chętnemu domkowi. Dziękuję wszystkim za wsparcie. Pozdrawiam!
  3. PS. Piesek dostał na imię Rufus. :) Jest naprawdę słodki, dał się wyczochrać, przytulić, zero lęku czy agresji.
  4. Witam. Psiak znajduje się na razie u rodziny jednej z naszych wolontariuszek, ale nie może tam długo zostać. Szukamy pilnie domu tymczasowego i stałego. Co do okoliczności znalezienia, piesek został przywiązany do klamki u drzwi na klatce, gdzie mieszka nasza wolontariuszka. Miał obrożę i smycz, którą już zdążył nadgryźć. Wcześniej ktoś go widział, jak błąkał się samotnie (bez obroży) po ul.Polnej w Poznaniu. Mógł go więc przywiązać albo właściciel albo inny znalazca. Psiak był bardzo brudny, wygłodzony (miał zapadnięte boki) i spragniony. Rzucił się na miskę z wodą i karmą (kocią, bo nic innego nie miałyśmy! :oops::oops:). Obawiam się, że to może być nieudany prezent gwiazdkowy, którego ktoś się pozbył. Na początku stycznia zawsze notujemy poświąteczny wysyp kociaków-prezentów na ulicach miasta (ilość porównywalna do wysypu przedwakacyjnego). Tym razem trafił nam się szczeniak... Będę dzwonić do schronisk, w sprawie tego tatuażu. Jak dowiem się czegoś więcej, napisze. Dziękuję wszystkim Dogomaniakom za zainteresowanie i pomoc! Pozdrawiam, Ewa [email]fundacja@kocipazur.org[/email]
×
×
  • Create New...