Jump to content
Dogomania

Jagimuza

Members
  • Posts

    45
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Jagimuza

  1. Halo, Halo. U nas wszystko w porządku, w sobotę mieliśmy pierwszą podróż tramwajem. Niestety do autobusu nie wszedł, do tramwaju ze schodami też nie, ale do niskopodłogowego już tak. Sama podróż przebiegała bez problemów, powrót tak samo. Co prawda to były 3 przystanki, ale mamy mały sukces. Jeszcze nie do końca jest posłuszny na spacerach, nie wraca za bardzo jak się go woła, ale to kwestia pracy nad nim. Jak zostaje sam w domu to nie ma problemu. Dostał dużo zabawek od znajomych i trochę ześwirował, bo chyba myśli, że wszystko co na ziemi jest jego. Dlatego...miałam japonki, ale bardzo szybko się uczy. Jak jesteśmy w domu to nie wchodzi na łóżka, chyba że akurat bardzo się z czegoś cieszy. Niestety pod naszą nieobecność jest królem łóżek, ale cierpliwie nad nim pracujemy. Jest takim misiem-przytulaskiem. Jak np. Tomka nie było w sobote i niedziele, to w nocy zadbał żebym nie była sama w łóżku. Oczywiście skończyło się to lądowaniem Kapsla na podłodze.
  2. Właśnie naciskam raz, serio! Przepraszam, wychodzę na jakaś narwana internetowa maniaczkę;-)
  3. Właśnie naciskam raz, serio! Przepraszam, wychodzę na jakaś narwana internetowa maniaczkę;-)
  4. No właśnie nie wiem czemu tak się wrzucaja. Już spieszę z wyjaśnieniami: 1. On faktycznie wskakuje na ta ławę i narożnik jak są silne emocje. Na razie postawiliśmy na spokojny proces adaptacji, ale już do lozka w sypialni nie wchodzi, po 2 interwencjach. Zaznaczył teren 2 razy w pierwszy dzień u na tym koniec. 2. Dzisiaj po spacerze sam pierwszy wszedł do bloku, jak przyjechała winda pewnie wszedł i nie siadał, od wczoraj kieruje się prosto do mieszkania. Na spacerach faktycznie trochę boi się samochodów, ale bez tragedii. Na terenach zielonych jest w swoim żywiole. Siada na chwile i obserwuje przejeżdzające samochody. Ma kolegę Yorka Fernando, ale ten mały świruje za bardzo, a Kapsel potrzebuje kolegi na poziomie. 3. A propos muppetow to ma swojego zwierzaka, ale już zrobił z niego inwalidę. Może uda mi się nakręcić jego nowe umiejętności.. 4. Polecam ten materac. Sama bym leżała na nim, taki wygodny.
  5. No właśnie nie wiem czemu tak się wrzucaja. Już spieszę z wyjaśnieniami: 1. On faktycznie wskakuje na ta ławę i narożnik jak są silne emocje. Na razie postawiliśmy na spokojny proces adaptacji, ale już do lozka w sypialni nie wchodzi, po 2 interwencjach. Zaznaczył teren 2 razy w pierwszy dzień u na tym koniec. 2. Dzisiaj po spacerze sam pierwszy wszedł do bloku, jak przyjechała winda pewnie wszedł i nie siadał, od wczoraj kieruje się prosto do mieszkania. Na spacerach faktycznie trochę boi się samochodów, ale bez tragedii. Na terenach zielonych jest w swoim żywiole. Siada na chwile i obserwuje przejeżdzające samochody. Ma kolegę Yorka Fernando, ale ten mały świruje za bardzo, a Kapsel potrzebuje kolegi na poziomie. 3. A propos muppetow to ma swojego zwierzaka, ale już zrobił z niego inwalidę. Może uda mi się nakręcić jego nowe umiejętności.. 4. Polecam ten materac. Sama bym leżała na nim, taki wygodny.
  6. No właśnie nie wiem czemu tak się wrzucaja. Już spieszę z wyjaśnieniami: 1. On faktycznie wskakuje na ta ławę i narożnik jak są silne emocje. Na razie postawiliśmy na spokojny proces adaptacji, ale już do lozka w sypialni nie wchodzi, po 2 interwencjach. Zaznaczył teren 2 razy w pierwszy dzień u na tym koniec. 2. Dzisiaj po spacerze sam pierwszy wszedł do bloku, jak przyjechała winda pewnie wszedł i nie siadał, od wczoraj kieruje się prosto do mieszkania. Na spacerach faktycznie trochę boi się samochodów, ale bez tragedii. Na terenach zielonych jest w swoim żywiole. Siada na chwile i obserwuje przejeżdzające samochody. Ma kolegę Yorka Fernando, ale ten mały świruje za bardzo, a Kapsel potrzebuje kolegi na poziomie. 3. A propos muppetow to ma swojego zwierzaka, ale już zrobił z niego inwalidę. Może uda mi się nakręcić jego nowe umiejętności.. 4. Polecam ten materac. Sama bym leżała na nim, taki wygodny.
  7. No właśnie nie wiem czemu tak się wrzucaja. Już spieszę z wyjaśnieniami: 1. On faktycznie wskakuje na ta ławę i narożnik jak są silne emocje. Na razie postawiliśmy na spokojny proces adaptacji, ale już do lozka w sypialni nie wchodzi, po 2 interwencjach. Zaznaczył teren 2 razy w pierwszy dzień u na tym koniec. 2. Dzisiaj po spacerze sam pierwszy wszedł do bloku, jak przyjechała winda pewnie wszedł i nie siadał, od wczoraj kieruje się prosto do mieszkania. Na spacerach faktycznie trochę boi się samochodów, ale bez tragedii. Na terenach zielonych jest w swoim żywiole. Siada na chwile i obserwuje przejeżdzające samochody. Ma kolegę Yorka Fernando, ale ten mały świruje za bardzo, a Kapsel potrzebuje kolegi na poziomie. 3. A propos muppetow to ma swojego zwierzaka, ale już zrobił z niego inwalidę. Może uda mi się nakręcić jego nowe umiejętności.. 4. Polecam ten materac. Sama bym leżała na nim, taki wygodny.
  8. No właśnie nie wiem czemu tak się wrzucaja. Już spieszę z wyjaśnieniami: 1. On faktycznie wskakuje na ta ławę i narożnik jak są silne emocje. Na razie postawiliśmy na spokojny proces adaptacji, ale już do lozka w sypialni nie wchodzi, po 2 interwencjach. Zaznaczył teren 2 razy w pierwszy dzień u na tym koniec. 2. Dzisiaj po spacerze sam pierwszy wszedł do bloku, jak przyjechała winda pewnie wszedł i nie siadał, od wczoraj kieruje się prosto do mieszkania. Na spacerach faktycznie trochę boi się samochodów, ale bez tragedii. Na terenach zielonych jest w swoim żywiole. Siada na chwile i obserwuje przejeżdzające samochody. Ma kolegę Yorka Fernando, ale ten mały świruje za bardzo, a Kapsel potrzebuje kolegi na poziomie. 3. A propos muppetow to ma swojego zwierzaka, ale już zrobił z niego inwalidę. Może uda mi się nakręcić jego nowe umiejętności.. 4. Polecam ten materac. Sama bym leżała na nim, taki wygodny.
  9. No właśnie nie wiem czemu tak się wrzucaja. Już spieszę z wyjaśnieniami: 1. On faktycznie wskakuje na ta ławę i narożnik jak są silne emocje. Na razie postawiliśmy na spokojny proces adaptacji, ale już do lozka w sypialni nie wchodzi, po 2 interwencjach. Zaznaczył teren 2 razy w pierwszy dzień u na tym koniec. 2. Dzisiaj po spacerze sam pierwszy wszedł do bloku, jak przyjechała winda pewnie wszedł i nie siadał, od wczoraj kieruje się prosto do mieszkania. Na spacerach faktycznie trochę boi się samochodów, ale bez tragedii. Na terenach zielonych jest w swoim żywiole. Siada na chwile i obserwuje przejeżdzające samochody. Ma kolegę Yorka Fernando, ale ten mały świruje za bardzo, a Kapsel potrzebuje kolegi na poziomie. 3. A propos muppetow to ma swojego zwierzaka, ale już zrobił z niego inwalidę. Może uda mi się nakręcić jego nowe umiejętności.. 4. Polecam ten materac. Sama bym leżała na nim, taki wygodny.
  10. No właśnie nie wiem czemu tak się wrzucaja. Już spieszę z wyjaśnieniami: 1. On faktycznie wskakuje na ta ławę i narożnik jak są silne emocje. Na razie postawiliśmy na spokojny proces adaptacji, ale już do lozka w sypialni nie wchodzi, po 2 interwencjach. Zaznaczył teren 2 razy w pierwszy dzień u na tym koniec. 2. Dzisiaj po spacerze sam pierwszy wszedł do bloku, jak przyjechała winda pewnie wszedł i nie siadał, od wczoraj kieruje się prosto do mieszkania. Na spacerach faktycznie trochę boi się samochodów, ale bez tragedii. Na terenach zielonych jest w swoim żywiole. Siada na chwile i obserwuje przejeżdzające samochody. Ma kolegę Yorka Fernando, ale ten mały świruje za bardzo, a Kapsel potrzebuje kolegi na poziomie. 3. A propos muppetow to ma swojego zwierzaka, ale już zrobił z niego inwalidę. Może uda mi się nakręcić jego nowe umiejętności.. 4. Polecam ten materac. Sama bym leżała na nim, taki wygodny.
  11. Noc przebiegła u nas bezproblemowo. Żadnych piskow, biegania itd. Kapselek trochę szukał sobie miejsca. Zrobiłam mu drugie posłanie w sypialni, ale pol nocy przespał na podłodze przy łóżku, potem na posłaniu. Bardzo cieszył się rano na nasz widok. Po porannym spacerze i jedzeniu odpoczywa już „u siebie”, trochę eksploruje balkon.
  12. Noc przebiegła u nas bezproblemowo. Żadnych piskow, biegania itd. Kapselek trochę szukał sobie miejsca. Zrobiłam mu drugie posłanie w sypialni, ale pol nocy przespał na podłodze przy łóżku, potem na posłaniu. Bardzo cieszył się rano na nasz widok. Po porannym spacerze i jedzeniu odpoczywa już „u siebie”, trochę eksploruje balkon.
  13. Dobry wieczór! Dzień pełen wrażeń powoli się kończy. Kapsel swietnie zniósł podróż, miał tylko trudność z wsiadaniem do samochodu, ale w trakcie drogi był bardzo grzeczny. W domu przez pierwsze dziesięć minut nie usiadł, chodził i oglądał z zaciekawieniem. Chyba industrialny wystrój przypadł mu do gustu, a zwłaszcza stolik kawowy zrobiony ze starej beczki i kawałka drewna. On stał się pierwszym obiektem zaznaczania terenu ;-), następnie drewniane łóżko w sypialni. Chetnie pomagał przy sprzątaniu;-) Od razu położył się na swoim na razie prowizorycznym poslaniu(firma kurierska zaspała z dostarczeniem zamówienia). Bardzo interesuje go balkon, ale sam chodzi tylko pod ścianą. Spacery ok. Nie wyrywa się, porywają go zapachy. Zjadł ok 300g suchej karmy, dużo pije. Powoli zaczyna zaczepiać nas do zabawy. Do męża w dalszym ciągu zdystansowany, chyba traktuje go jak dużego psa. Na nasze łóżko wszedł raz, potem jak się zorientował, ze tam leży „ten duży”, to już go tam nie ciągnie;-)
  14. Dzień dobry! Nie mogę wyjść z podziwu dla ogromu zaangażowania i hojności z waszej strony. Gdyby nie ta grupa Kapselek nigdy nie trafiłby do nas. Brakuje mi słów, żeby opisać swoją wdzięczność. Jesteśmy w drodze do domu, podróż przebiega spokojnie. Kapselek nie może się zdecydować, czy bardziej chce oglądać krajobraz, czy się przytulać. Zrobimy co w naszej mocy żeby był z nami szczęśliwy :-) pozdrawiamy, Jagoda i Tomek
×
×
  • Create New...