Dzień dobry;
Bardzo proszę o pomoc doświadczonych właścicieli psów. Po raz pierwszy spotkałam się z takim zachowaniem u psa i nie wiem co mam robić. Mieszkam w domu ze sporym ogrodem. Mam 3 psy. Najstarszy ma 8 lat i jest wykastrowany, suczka ma 3 lata i również została wysterylizowana. Najmłodszy ma 1,5 roku. Jest z nami odkąd skończył 3 miesiące. Szybko nauczył się załatwiać potrzeby na zewnątrz. Przeszłam już fazę niszczenia. Nie jestem w stanie policzyć pogryzionych butów, mebli itd. mimo ogromnej ilości zabawek, które były kupowane dla szczeniaka. Teraz o o gryzienie mogę już być spokojna, ale pojawiła się nowa zmora. Od ponad pół roku Zulus zaczął znaczyć teren. Nie jest to typowe sikanie, tylko podsikiwanie ścian, mebli i innych miejsc w domu, oraz wejścia do domu. Pies właściwie cały czas ma możliwość załatwiania swoich potrzeb więc nie jest to związane ze zbyt długim oczekiwaniem na okazję do sikania. Nie wiem dlaczego tak się zachowuje... Teraz kiedy jest ciepło psy większość czasu spędzają w ogrodzie i sporym wiatrołapie. Za chwilę zrobi się zimno i nie wyobrażam sobie trzymania psów całymi godzinami w wiatrołapie:-( Kiedy któryś ze starszych psów jest wewnątrz domu, młodszy wariuje i skacze na szklane drzwi wiatrołapu. Już raz rozbił szybę i szczęśliwie nic mu się nie stało...
Bardzo proszę o radę, bo nie wiem co mam z tym robić. Zulus to uroczy, łagodny i przylepny seter angielski. Nie ma w sobie cienia agresji. Idealnie łapie komendy "nie wolno" i nie przekracza dozwolonych granic. Nie umiem sobie tylko poradzić ze skakaniem na drzwi i tym strasznym podsikiwaniem w domu.