Naia
Members-
Posts
32 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Naia
-
Felerny Feler, czyli niskopodwoziowy labrador ;)
Naia replied to Drzagodha's topic in Już w nowym domu
Ja wczoraj dzwoniłam w sprawie Felera i wszystko potwierdzam :) DT już przygotowuje się na przyjęcie Felera i powoli dogrywamy transport, więc dni Felera w schronisku sa już policzone i bardzo nas to cieszy :) Mimo krótkich łapek ujął nas ten niskopodwoziowy labek i aż trudno nam uwierzyć, że już ponad rok czeka i czeka i nie może się doczekać... Ale już wkrótce :) Feler, czekamy na Ciebie w Poznaniu! -
Cudowna *MOLLY* specjalnej troski - Pojechała do wspaniałegp DOMKU!!
Naia replied to fizia's topic in Już w nowym domu
I jeszcze poprosiłabym o uaktualnienie osoby, czuwającej nad adopcją Molly - tu są dane, które zostały mi przekazane - czy wszystko nadal aktualne? Kontakt w sprawie adopcji: Marta 509 759 692 @: [EMAIL="naamahs_child@interia.pl"]naamahs_child@interia.pl[/EMAIL] Kontakt w sprawie pomocy materialnej: 509 173 446 @: [EMAIL="upendo@op.pl"]upendo@op.pl[/EMAIL] -
Cudowna *MOLLY* specjalnej troski - Pojechała do wspaniałegp DOMKU!!
Naia replied to fizia's topic in Już w nowym domu
Czytam sobie od czasu do czasu wątek Molly, bo ogłoszenie o niej znajduje się na stronie naszej Fundacji także - rozkoszna psina. I, niestety, Molly nadal szuka domu? Jak w chwili obecnej wygląda problem z jej kręgosłupem - tzn. na ile jej pozwala, a w czym przeszkadza? Bo po zdjęciach widzę, że rozbrykana z niej dziewczyna;) -
Filon jest po zabiegu. Poniżej jest relacja. [CENTER] [SIZE=4][B]UWAGA!!! PILNIE POTRZEBNY TRANSPORT NA JUTRO WROCŁAW - GLIWICE DLA FILONA - ZA ZWROTEM KOSZTÓW.[/B][/SIZE] [SIZE=4][B] Jeśli może ktoś pomóc, proszę o kontakt: 603 464 603.[/B][/SIZE] [/CENTER] Przeklejam informacje z [URL]http://www.fundacjaprima.pl/forum/viewtopic.php?t=741&postdays=0&postorder=asc&start=30[/URL] [quote]Filon jest już po zabiegu. Ogonek został amputowany prawie w całości. Tkanka była za bardzo zmiażdżona i zmartwiała więc nie było co ratować. Filonkowi zostanie mały ogonek taki jaki mają boksery [IMG]http://www.fundacjaprima.pl/forum/images/smiles/004.gif[/IMG] Przednia łapa jest złamana i została wsadzona do gipsu. Złamana jest kość promieniowa. Na szczęście złamanie jest w linii prostej i nie wymaga zabiegu polegającego na łączeniu dwóch odłamanych kawałków kości, wystarczy sam gips i łapa powinna się zrastać. Filon będzie nosił gips od 4-6 tygodni. Za 10 dni trzeba zdjąć szwy z ogonka, pierwsze kontrolne zdjęcie rtg po 4 tygodniach. Poza tym wszystko dobrze. Filon może mieć początkowo małe problemy z chodzeniem bo opierał się na tej pękniętej łapce. Ogólnie wg słów p. doktora Filon jest bardzo towarzyski i bardzo uparty więc pewnie szybko stanie na tej swojej gipsowej łapce [IMG]http://www.fundacjaprima.pl/forum/images/smiles/004.gif[/IMG] Do piątku Filon zostanie w klinice.[/quote]Zdjęcia Filona: [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images46.fotosik.pl/249/4f33487da164a891med.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images47.fotosik.pl/250/3508a19cb3ae028dmed.jpg[/IMG][/URL] [IMG]http://images49.fotosik.pl/250/fb8bef082ecfebb2.jpg[/IMG] [IMG]http://images35.fotosik.pl/104/f562b971c0f6fc20.jpg[/IMG] [IMG]http://images46.fotosik.pl/249/2140a4b7d1711b86.jpg[/IMG] [IMG]http://images35.fotosik.pl/104/18ede8115c7c5ae3.jpg[/IMG]
-
[quote name='ambird'] Może o Maszce jeszcze dasz znać? Cioteczki się ucieszą :loveu:[/QUOTE]Masza jest u mnie na tymczasie ;) Jest dobrze. Nie może być inaczej, skoro temat schroniska w jej życiu już dawno został zamknięty ;) Relacje z przygód Maszy zdrowotno-wychowawczych opisuję bardzo dokładnie w jej wątku na forum fundacji ([url]http://www.fundacjaprima.pl/forum/viewtopic.php?t=649&start=0[/url]) - nie chciałabym obciążać dogo wszystkimi wieściami, a w jej przypadku jest o czym pisać :) I jeszcze przez jakiś czas na pewno będzie. No a to w końcu temat Filonka ;)
-
Pies, jak napisała ElzaMilicz, znajduje się w klinice i w chwili obecnej jest pod opieką Fundacji Pomocy Labradorom PRIMA, fundacja pokryje koszty leczenia psa i pobytu w szpitaliku w klinice. Jesteśmy w kontakcie z kliniką, czuwamy nad naszym podopiecznym - obiecuję, że krzywda mu się nie stanie. W chwili obecnej najważniejsze jest, aby go dobrze zdiagnozować, zoperować i pozwolić na dojście do siebie. O dalszym losie psa będziemy myśleć, kiedy będzie wiadomo, że jego stan jest stabilny i będzie mógł opuścić klinikę. Ma wątek u nas na forum: [URL]http://www.fundacjaprima.pl/forum/viewtopic.php?t=741[/URL] I został ochrzczony Filonem :) Decyzje były podejmowane dziś bardzo szybko, bo pies wymagał szybkiej interwencji i opieki weterynaryjnej, a że mieliśmy środki na pokrycie kosztów leczenia i pobytu, zadziałaliśmy od razu. W tej chwili najważniejsze jest zdiagnozowanie psa i decyzje o tym, co zrobić dalej, zapadną po tym, jak pies będzie po odpowiednich zabiegach. Decyzję o tym, w którym DT umieszczony zostanie Filon podejmie Zarząd Fundacji.
-
Nana i Cykor, nowodworskie szczenięta - już szczęśliwe w DS!
Naia replied to LadyS's topic in Już w nowym domu
No to Paweł mnie uprzedził :) Potwierdzam informacje i ogromnie dziękuję Pawłowi (i nie tylko) ;) Trzymajcie kciuki, można teraz skupić się na szukaniu domu dla Nany :) -
Ich trasa wiedzie następująco: Środa - Września (zjazd na A2) - i dalej A2 do Łodzi. Nie ma szans, żeby przyjechali ze Środy do Ostrowa - to jest w sumie jakieś 120 km dla nich więcej trasy. I tak podróż nie będzie krótka, a letnie opony nie zachęcają do ryzykowania. Zwłaszcza, że zapowiadają gołoledź.
-
Ewa, numer do Malwiny sobie spisałam - był w pierwszym poście ;)
-
Hej, podaję szczegóły trasy rodziny, która jedzie po labka do Łodzi: wyjazd w sobotę rano ze Środy Wlkp.(8-9), trasa A2. Mogą zabrać Bugiego. Kontakt do mnie: 603 464 603.
-
SCHRONISKO W POZNANIU. POTRZEBNA PPOMOC-wolontariusze!!!
Naia replied to ***kas's topic in Już w nowym domu
[B]ata[/B], zdjęcia są widoczne po zalogowaniu. I strona nie jest moja, tylko fundacji PRIMA. Na wątek na dogo trafiłam przez labradory.info [URL="http://labradory.info/viewtopic.php?p=519590#519590"]Labradory.info :: Zobacz temat - Labek w schronie[/URL] - tam wyraźnie zostało napisane, że pies ma niedowład i powinien być w szpitalu, a nie w betonowym boksie. Żaden pies nie powinien być w betonowym boksie - to jest jasne, jednak akurat tego psa nie było potrzeby umieszczać w szpitalu - bo jest zdrowy. Gruby, ale zdrowy. Na info wstawiłam zdjęcie Tuli - tu można je zobaczyć: [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/4209759d2a82dc03.html"]Tula 8.jpg | naia | Fotki, Zdjęcia, Obrazki Fotosik.pl[/URL] Tak, w schronisku byłam po raz pierwszy (dokładnie 3 razy w tym tygodniu, aby zobaczyć psy, którym możemy pomóc). Przeczytawszy jednak takie stwierdzenie o psie, którego nikt nie poznał i dokładnie nie obejrzał, tylko ocenił na oko - i tym próbował wzbudzać litość na forum - prześledziłam spokojnie cały ten wątek na dogo i poczułam się zniesmaczona. Nie chcę powiedzieć, że psy w schroniskach mają dobrze - nie mają i to jest rzecz oczywista, to zawsze będzie skupisko niechcianych zwierząt. Tam nie będzie luksusowo, pachnąco i przyjaźnie - psy walczą o każde spojrzenie osoby, która przechadza się między boksami. Ale jeśli publicznie wygłaszam jakąś opinię i próbuję zachęcić kogoś do pomocy, to piszę tylko sprawdzone i rzetelne informacje. Tak postąpiłam z Tulą i dzięki temu jej pobyt w schronisku dziś jest już czasem przeszłym. -
SCHRONISKO W POZNANIU. POTRZEBNA PPOMOC-wolontariusze!!!
Naia replied to ***kas's topic in Już w nowym domu
[quote name='chita']Naia czy psina jest u Ciebie na dt czy w schronie?bo nie moge doczytac[/quote] Oczywiście u mnie. Skoro jest w DT, to nie ma mowy o tym, że jest w schronisku (jedno drugie wyklucza) - chrapie smacznie tuż obok moich stóp :lol: Dziś jej debiut na wolności poza kojcem, pierwszy od pięciu miesięcy i zaskakuje mnie na każdym kroku :multi: Trzymajcie kciuki, bo będziemy dla niej szukali spokojnego i kochanego domu :) -
Czy wiecie, jaka jest cena takiej jednorazowej punkcji kwasu hialuronowego do stawów?
-
[B]Fundacja MAŁY PIESEK ZUZI ogłasza nabór wolontariuszy. Jeśli chcesz: • wykorzystać umiejętności swojego psa do pracy z dziećmi, • poznać ciekawych ludzi, • a przy okazji zrobić dużo dobrego dla innych, to znaczy, że czekamy właśnie na Ciebie ! Przyjdź z psiakiem w środę 10 WRZEŚNIA 2008 o godz. 18 na Cytadelę pod Dzwon Pokoju. Zapraszamy!!! Kontakt: tel. 504002071 (Asia) e mail: [EMAIL="malypiesekzuzi@o2.pl"]malypiesekzuzi@o2.pl[/EMAIL] [URL="http://www.psiaterapia.pl/"]www.psiaterapia.pl[/URL] [/B]
-
[quote name='GoniaP'] I tylko o swoim psie opowiadałam???:oops::oops::oops: Łomatko, a miła chociaż byłam???:evil_lol:[/quote] No ba, bardzo miła byłaś i cały czas uśmiechnięta :) Nie tylko o swoim pupilu, ale moja pamięć tyle odnotowała... ups:oops: [quote name='GoniaP'] W czerwcu planujemy następną, mam nadzieję więc, że do nas dołączysz:cool3: [/quote] Z przyjemnością, teraz już wiedząc, kim jest Pikusiowy opiekun i dostarczyciel wieści o suni ;) I też z OSP? Bo Marcin duży nic nie zdradził, ale oni teraz zajęci przygotowaniem do egzaminów, to mogło mu umknąć :) [quote name='GoniaP'] Prawda, że Pikusia jest wspaniała? [/quote] Wspaniała?? Ja takie zdanie o Pikusi miałam, gdy poznałam ją tuż przed operacją i przed kąpielą - oaza spokoju, dostojeństwa i radości :) A teraz, skoro zdrowie jej sprzyja, zapewne jest jeszcze lepiej.:lol: To niesamowite, ile życia i miłości jest w niej dla ludzi... :)
-
[quote name='GoniaP']Witaj Naia!!!:lol: No Ty miałaś zadanie ułatwione, bo ujawniłam twarz:cool3: To, że jakieś osóbki ze śmietnika były wyciągane, też doskonale wiem, byłam współpomysłodawczynią :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: Ale niestety tyle się wtedy działo, że pamiętam tylko osby które znamy od dawna, czyli Przemka, Marcina nr1, Marcina nr2, Renatę itd... Kojarzę natomiast psy, więc może po nitce do kłębka?:razz: Ale, ale!!! Jak trafiłaś na wątek Pikusi? No i co ja Ci wtedy nagadałam? :oops:[/quote] ja mam czarną labradorkę (taką małą) i tylko pozorowałam, ale sunia była ze mną. Najbardziej pamiętam Cię, gdy nam zdjęcia pokazywałaś i o swoim psie opowiadałaś. A na Pikusiowy wątek trafiłam dzięki innemu forum labradorowemu - to ja jestem ta, co mieszka niedaleko Alex i Pikusi i je w parku spotkała. :) Widziałam, że MonikaP jest z fundacji, ale myślałam, że fundacja to spora i wcale nie znaczy, że muszę kogoś znać. No ale zdjęcia mi podpowiedziały, że Cię gdzieś już widziała ;) Podrzucam link do naszych mordek, bo nie mogę to nic wstawić, hmmm :niewiem: [URL]http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/f57d7d950172ffec.html[/URL] I ten szeroki nasz uśmiech dedykujemy Piskusi i wszystkim dobrym duszkom i trzymamy kciuki za domek dla Księżnizki :) [IMG]http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/f57d7d950172ffec.html[/IMG] [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/f57d7d950172ffec.html"][IMG]http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/f57d7d950172ffec.html[/IMG][/URL]
-
Ja ci zdradzę... żadna to rura nie była, ino zielony kubeł na śmieci ;) A wyciągane istoty były dwie (jeszcze córka znajomej poza mną). A przy stoisku to byłam (tam, gdzie wystawa, prawda, przy fontannie, co się bardzo mojemu psu podobało, jeszcze nam ktoś opowiadał historie psie i kocie, może Gonia właśnie?), ale tyle się działo wtedy. A to miło jednak, że się znamy :) I mam nadzieję, że się nie raz uda nam spotkać w czasie podobnych akcji :)
-
[quote name='MonikaP']Ależ nie masz ŻADNYCH omamów :lol: . Na pewno spotkałaś tam GonięP i mnie również :-).[/quote]AAAA!!! No to świat jednak nie jest tak wielki :) :) :) Gonię więc pamiętam, bo to ona zdaje się sporo koło nas kręciła i z Marcinem (wysokim) to i owo dogadywała... a Ciebie nie pamiętam :placz: Jeszcze mi się kojarzy jakaś drobna pani w ciemnych włoskach (bo Gonia chyba dość wysoka jest)... chyba w okularach ?? a ja tam sporo pozorowałam (znaczy z pudła mnie wyciągali), bo moja sunia dopiero się uczy (ale też była ze mną). No i proszę, trzeba było Pikulinę w parku spotkać, co by dotrzeć do osób już poznanych :) Pikusiu!!! Buziaki dla Ciebie :loveu:
-
Hmmm, tak sobie oglądam zdjęcia, zwłaszcza te Pikusiowe w samochodzie i coś mi świta, że tę osóbkę, co tak Pikusię tuli to już spotkałam (czyli GoniaP, tak?)... Doczytałam, że jej teraz nie ma, ale może mnie oświećcie (może ja nie doczytałam): czy ona też działa w Fundacji Canis et Felis? Bo mnie ona się kojarzy z akcją (Tydzień Zwierzaka czy jakoś tak) w CH King Cross na Marcelińskiej w listopadzie bodajże - myśmy tam byli z naszymi psami z OSP Poznań. Może to być? Czy ja mam omamy wzrokowe w związku choróbskiem jakimś, co mnie dopada...:crazyeye: A Pikusi to ja co dzień wypatruję w parku. Przyłapałam się na tym, ze nawet zaczęłam częściej tam chodzić, bo a nuż dziś Księżniczka będzie z Alex :lol: Buziaki dla ślicznej suni :)
-
[quote name='GoniaP']Witamy Was Olu i Tsugo :multi::multi::multi: Wcielamy Was zatem oficjalnie w poczet Pikusiowych wielbicielek, pod warunkiem, że dotrzymacie obietnicy;)[/quote] My nawet możemy pod oknami chuchać i dmuchać i serenady śpiewać... e, no może przesadziłam: bez serenad, bo się jeszcze Pikusia wystraszy ;) ale wysyłać energię - tak :calus: , także dzienne dawki zapewnione :)
-
Pikusiu!!! Trzymamy za Ciebie kciuki!!! Wygladasz ślicznie i wierzę mocno, że i wewnątrz nie jest tak źle. My chcemy Cię częściej na spacerku spotykać w naszym parku:loveu:. Zaciskamy łapki i oby do przodu z każdym dniem. Pozdrawiamy mocno, Ola i Tsuga (ta z labkowego forum, co Pikusi w parku wyptarywała, odkąd przeczytała jej historię... czyli od wczoraj :) ) PS Czy możemu liczyć na dopisanie na listę Pikusiowych wielbicielek? Obiecujemy wytwarzać dziennie duuuuużą moc energii i pozytywnych myśli :fadein: :sweetCyb: :angel:
-
Kulki Red Millsa są bardzo małe, zwlaszcza, że jest to karma bez podziału na wielkośc rasy, toteż nie mogą być duże. Napisz do dystrybutora, może prześlą Tobie próbkę. Ja tam podtrzymuję: karma dobra, jeśli zmierzyć jakośc karmy wielkością kup, to rewelacyjna nawet, bo moja labradorka robi kupi jakby ratlerkiem była :laugh2_2: