Jump to content
Dogomania

SA.

Members
  • Posts

    11
  • Joined

  • Last visited

SA.'s Achievements

Newbie

Newbie (1/14)

0

Reputation

  1. Nie zamierzam tego komentować bo swoje zdanie w tej kwestii powiedziałam
  2. Piesek ma dużego konga zostawionego z przysmakiem w środku jak i inne tego typu zabawki- wspominałam zresztą wcześniej o tym. Również zanim wyjdziemy z domu po spacerze mija co najmniej 45 minut- godzina.
  3. Przecież takie to proste... Gorzej jak się nie ma dzieci a mąż pracuje w podobnych godzinach. Zresztą... temat uważam za zamknięty a dyskusje o to za niepotrzebną.
  4. To Pani zdanie, ja mam odmienne i to jest akurat kwestia indywidualna.
  5. Niestety nie każdy ma taką możliwość pozwolić sobie na 3 godziny pracy czy też nieobecności w domu pracując poza miastem po co najmniej 8 godzin. Nie uważam też, żeby był w ten sposób poszkodowany (poszkodowana jestem bardziej ja przez wyżej wymienione problemy). A jeśli chodzi o nabycie szczeniaka myślę, że kierując się tylko i wyłącznie tym, że szczeniak będzie sam po 7-8 godzin to nie powód żeby się na niego nie zdecydować. Rozumiem od samego rana do późnego wieczora, ale też nie popadajmy w skrajność żeby rezygnować ze zwierzęcia bo sam 7 godzin w domu... Ale dziękuję za radę, jeśli sytuacja się nie poprawi pomyślę nad kennelem.
  6. Tak, codziennie pies ma dużo czasu żeby się wybiegać i zmęczyć. Poranne wyjścia nie zawsze ale również bywają dłuższe- żeby się wybiegał (nie zauważyłam różnicy wracając do domu żeby po porannym wybieganiu nie psocił). A czy jeśli zostawiałabym go w klatce, nie odbije mu się to w jakiś sposób na psychice?
  7. A co do częstotliwości jego załatwiania przez karmę..dziwnym zjawiskiem jest to, że gdy jesteśmy w domu, piesek wychodzi o 5:40-7 , później dłuższy spacer o 14-16 i wieczorem. Za każdym razem wychodząc robił dwójeczkę i jedyneczkę. Łącznie w ciągu dnia 3x siusiu 3x kupka. Nagle gdy zostaje sam w domu to zastaje po conajmniej 3x siku i 3x kupka (w dużej ilości) + te wyżej wymienione załatwianie się. Więc jak to jest?
  8. No i pytanie, czy oprócz tego istnieje jeszcze jakikolwiek inny sposób/sposoby?
  9. Myślę, że to nie jest kwestia tego że nie potrafi wytrzymać. W weekendy wychodząc z nim np o godzinie 7 rano, w domu-przy nas spokojnie wytrzymuje nawet do 16 (czasami specjalnie go przetrzymujemy żeby zobaczyć czy faktycznie problem tkwi w czasie). Jeśli chodzi o jedzenie- ma je na noc, w nocy zje, rano się załatwi a gdy wychodzimy zostawiamy pustą miskę- je dopiero po naszym powrocie. Czyli takie zachowanie psa może potrwać jeszcze około 3 miesiące? tzn zalatwianie się itd? I dlaczego w drugiej fazie pieskowi może zacząć znów że tak to nazwę "odbić"?
  10. Zazwyczaj około 7 do 8 godzin
  11. Witam, od dwóch miesięcy jestem szczęśliwą posiadaczką cudownego Doga Kanaryjskiego. Piesek obecnie ma 5 miesięcy. Dużo nad nim pracujemy, bardzo szybko się uczy chodź początki były ciężkie ( był bardzo strachliwy, wyjście z klatki schodowej czasami zajmowało 20 minut). Obecnie reaguje na podstawowe komendy, spacery również nie sprawiają problemów. Gdy jesteśmy z nim w domu nie mamy najmniejszego problemu- mimo, że to szczeniak przy nas już w ogóle nie załatwia swoich potrzeb w domu (nawet w nocy). Jednak wychodząc do pracy i gdy jest sam dzieje się istne szaleństwo. Na samym początku szybko nauczył się, że siusiu i kupkę robimy na matę. Od jakiegoś niecałego miesiąca NAGLE swoje potrzeby załatwia DOSŁOWNIE wszędzie. Zawsze psocił podczas naszej nieobecności dlatego też zostawiamy mu zabawki (konga ze smakołykami itd). Wiadomo- do zabawy poszły w ruch dosłownie wszystkie przedmioty które wpadną w pyszczek, włącznie z firanką, roletą, no wszystko. Jednak również od około miesiąca jego psoty zaczynają być bardzo niebezpieczne.. w ruch poszedł wygrzebany z blatu nóż ale wczoraj już padłam.. Zaczął gryźć wszystko co było podpięte do kontaktu. Dekoder, wieże, GNIAZDKO, cały przedłużacz (podpięty do prądu). Niestety nie mam żadnej możliwości żeby jakkolwiek to schować/zablokować czy zakryć gniazdka a boję się, że gdy nie przestanie źle się to skończy.. jednak to zabawa z prądem. Piesek codziennie chodzi na długie spacery żeby się wybiegał. W domu również nie brakuje mu zabawy. Nic również takiego się nie wydarzyło, że tak nagle mu 'odbiło' (tak myślę) Czy istnieje jakiś sprawdzony sposób zaprzestania takiego załatwiania się w każdym możliwym miejscu? Oraz czy pomimo zabawek, zabawy z nim można zaprzestać takiego demolowania wszystkiego?
×
×
  • Create New...