Poznałam dziś Sabę dlatego i ja trochę o niej opowiem jakie wywarła na mnie wrażenie :)
Po pierwsze sunia jest dużo drobniejsza niż to widać na zdjęciach (niestety zdjęcia które ja dziś zrobiłam są okropnie rozmazane i niewiele na nich widać więc nie dodam kolejnych). Brzuszek wyciągnięty po szczeniakach ale tymczasowa opiekunka mówiła że wyciągnięte cycuchy powoli się chowają.
Sunia jest jeszcze bardzo smutna,choć jak się ją zawoła biegnie z machającym ogonkiem do człowieka i rozświetlają jej się oczka :). Póki co przeraża ją miasto, inne psy, zbytni hałas otoczenia, mamy również wrażenie że z większym dystansem i lękiem podchodzi do mężczyzn niż do kobiet. Jest to jednak oaza łagodności, pragnie każdego dotyku człowieka (jak tylko kucnęłam wtulała się we mnie tym swoim cudnym łebkiem).
Jestem pewna że jeszcze parę dni, ewentualnie tygodni i Sunia otworzy się, rozweseli i będzie wspaniałym towarzyszem dla nowych właścicieli.