To nie miski, to jakieś "coś" wielkości pieniążka tylko, że o wiele grubsze. Było w czterech różnych miejscach w ogrodzie. Widać, że są nadgryzione. Pytam, bo może ktoś miał do czynienia z czymś podobnym. Co do pieska, w listopadzie został zatruty trutką na szczury i ledwo to przeżył, natomiast we wtorek dostał nagłego ataku padaczki i niestety nie przeżył nocy. :( Weterynarz nie potrafił jednoznacznie powiedzieć czym było to spowodowane. Mamy konfliktowych sąsiadów, dlatego jestem pewna, że tym razem pokusili się o coś mocniejszego niż poprzednio. Lecz nie mam na to jednoznacznych dowodów. A nie daje mi spokoju fakt, że mój pies nagle miał takie dolegliwości. Z prawej strony na dole zdjęcia to prawdopodobnie petarda, reszta nie mam pojęcia.