Cześć ! Myślę,że ten temat powinien się tu pojawić.Jeśli jest taka potrzeba proszę przenieść temat.Moja Nutka jest ze mną od 16 lat.Jest to mój pierwszy pies.Jej rasa to york + ratlerek.Kilka miesiecy temu u mojej prxyjaciółki zdiagnozowano ropomacicze I rak jajnika.Był to dla mnie ogromny szok.Mój pies dużo sikal u nas w domu.Myślałam,że to starość I chory pęcherz.Pies zostal wysterylizowany I rak usuniety.Natomiast ze mną dzieje się coś zlego.Często w wolnej chwili myślę,że zostalo nam bardzo mało wspolnego czasu.Widze,jak pies się starzeje.Czuje,że za kilka miesiecy się pożegnamy.Dużo płacze.Dużo myślę co się stanie z moim psem gdy umrze.Czy będzie czekał na mnie I czy będzie o mnie myslal w tym niebie.Czy będzie za mną tesknic? Jak on wytrzyma czekajac na mnie tyle lat ? Czy my się po śmierci spotkamy ? Czy mój pies mnie kocha ? Po czym to poznac ? Wydaje mi się,że bardziej on kocha moją mame.Czy on wie,że go kocham ? Czy jak wezme drugiego psa to mój pies za tm nie będzie zły? Czy pokocham tak samo bardzo mocno drugiego psa ? Wcześniej mialam myśli,że mój pies odejdzie ale szybko je odganiałam a teraz wiem,że jest bliżej niż dalej.Smutek trwa cały czas.