Mój piesek ma już pół roku oczywiście w domu, na smyczy reaguje na imie ale kiedy spuszczam go zeby pobiegal leci i nie istnieje dla niego wlasciciel doskakuje do ludzi, lata za nimi. Nie mam juz sily, bo przez to nie moge go puszczac a border collie potrzebuja duzo ruchu. Nie reaguje kompeltnie na swoje imie, przywolywanie. Pewnie gdybym zniknela z dworu tez by mu nie zrobilo to roznicy. co mam robic? nie stac mnie na szkolke dla psa, a wszelkie porady juz testowalam..dzialaja dopoki jakas osoba na chodniku wyda mu sie idealna do doskoku, leci w długą..