po wybraniu rasy(padlo na owczarka pirenejskiego) zaczelam poszukiwania hodowli.
Pierwszy strzal ... zajezdzamy a tam czysta farma z kozami,oczywiscie zaraz mnie to zmartwilo szczegolnie jak zobaczylam jakie psy byly brudne. Jest to rasa pasterska i wlasnie po to ci ludzie je tam maja, ja chce pieska typowo do domu.
wlascicielka oczywiscie zapewniala ze rodzice psiakow sa zdrowe itp. ze nie ma rodowodu,poniewaz takiego nie potrzebujea psy sa zdrowe i swietne w swojej pracy. na pierwszy rzut oka faktycznie okazy zdrowia,szczesliwe ,przyjazne itp.
po chwili poszla po jedzonko dla szczeniakow ..i tu bylo moje najwieksze zaskoczenie gdy podala im ryz z kurzymi lapkami. pieski w stodole ,nie byly jeszcze szczepione (obecnie maja 5 tyg) co do odrobaczenia to tez nic nie wspomniala.
to dopiero moje poczatki w szukaniu szczeniaka,,, wiem ze niby najlepiej zeby byly z papierami FCI , czy sa moze inny wazne papiery, dokumenty ??
na co jeszcze mam zwracac uwage jadac ogladac szczeniaki?? o co konkretnie pytac??