Witam
Moja psinka ma 15-16 lat, brana była ze schroniska i miała wpisane w książeczkę 2 lata i wg tego miała by teraz 16. Nie ma problemów zdrowotnych (znaczy ma z zębami coś), biega, szczeka, skacze, żywy pies z natury "pies zaczepia a pan broni", jest to kundelek który waży 10-11 kg (waga się waha) a na zimę zwykle 1-2kg jej przybywają, na wiosnę ubywają. No ale wracając do tematu:
Od zawsze jadła suchą karmę, niekiedy dostawała coś z talerza, zwykle do wylizania, niekiedy arbuza zjada czy kawałek banana, uwielbia kiszone rzeczy (aczkolwiek tego jej nie daję). Ostatnimi czasy widać iż ma coś z zębami bo jak zaczyna jeść karmę to tak jak by w buzi przesuwała szukając zębów do pogryzienia i gryzie. Ma też smakołyki typu ciasteczka, sucha kiełbasa czy czekoladki (takie malutkie kropeczki 2-3 dziennie dostaje, zakupione w zoologicznym). Chciałem jej dać karmę mokrą z puszki ale NIC jej nie podchodzi od Biedronkowej po Pedigrii itp., mój poprzedni pies też był z azylu (aczkolwiek miał 10 lat, przeżył 6 u mnie) i po zabraniu go nie chciał jeść to weterynarz powiedział aby dać mu karmę dla kota bo robiona z lepszych rzeczy a jak zacznie jeść to dawać normalne. Podziałało ale ten pies co mam teraz nawet na karmę dla kota się odwraca... nie ważne jaka karma mokra ona i tak woli suchą. No ale jak pisałem przez problemy z zębami (weterynarz sprawdzał, mówił iż ma zniszczone, jeden jej nawet musiał usunąć) chcę odstawić suchą karmę tylko nie wiem od czego zacząć z jedzeniem testy dla niej. Nie jest sterylizowana, zdrowa ale wybredna a tu pewnie więcej doświadczonych więc co możecie polecić w takiej sytuacji, co jej gotować lub co robić. Wiem, jest masę info na wujku google ale tutaj zapewne bardziej życiowe info dostanę.
Z góry dzięki za odpowiedzi.