Santerin
Members-
Posts
9 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Santerin
-
Co jest złego w psach nierodowodych?
Santerin replied to Rumcajsowa's topic in Grupa 'Extra' - Kundelki
[quote name='Behemot']Nie, Ozzy nie był rasowy, był w typie goldena. Co zresztą niczego nie zmienia.[/QUOTE] Tak myslałam, gdyby miał tatuaz nie byłoby problemu ze znalezieniem chodowcy przecież. Ale w takim razie dlaczego podawane było we wszystkich mediach, ze to golden, skoro to własnie na "dogomanii" trwa dyskusja na temat "rasowy=rodowodowy". Powinna być opisywana historia kundelka... I tak mozna się zapętlić w nieskończoność. Skoro nie ma papiera - kundel, skoro ma - rasowy. A jakie to ma znaczenie? -
Co jest złego w psach nierodowodych?
Santerin replied to Rumcajsowa's topic in Grupa 'Extra' - Kundelki
"...Santerin, ja już jestem zmęczona wybijaniem z głów ludziom powoływania na świat kolejnych szczeniaków, których potencjalnym losem jest los Ozzy'ego..." Ozzy był goldenkiem, czyli psem rasowym. Tak więc nedzny los czeka wszystkie psy, bez względu na ich przynależność rasową, w rękach nieodpowiedzialnych właścicieli. Nie powołujmy więc na świat kolejnych Ozzych.Powrócmy do pytania "po co chcesz rozmnozyc swojego psa?" bez podziału na rodowodowe i nie rodowodowe. Nadmierny, niekontrolowany i byle jaki rozród równiez szkodzi rasom. I nie ma co ukrywać, iż odbywa sie on również w niektórych hodowlach zarejestrowanych w ZK, nastawionych na zysk. Takie sa fakty. -
Co jest złego w psach nierodowodych?
Santerin replied to Rumcajsowa's topic in Grupa 'Extra' - Kundelki
"...Nikt nikomu nie każe kupować rasowca od hodowcy z ZKwP czy PKPRu, jeśli psy ww. nie żyją w godnych, odpowiednich warunkach. Każdy ma oczy - widzi od kogo i skąd kupuje psa, a więc nie rozumiem skąd te pretensje, że rasowy pies ma spaczony charakter..." Gdzie napisałam, że kupiłam psa i mam pretensje? Pies nie byl juz wlascicelowi potrzebny, oddal go za darmo, nie mi. Do mnie trafil przypadkiem. Moze gdyby bylo inaczej wlasnie zasililby schronisko. Jest juz dosc wiekowy. Masz troszke napastliwy ton w moim odczuciu - a niepotrzebnie. Po prostu kazdy ma prawo miec swoje zdanie. Ja nie neguje potrzeby, i to palacej potrzeby regulacji narodzin niechcianych psow, ale neguje ograniczanie tej potrzeby tylko do psow nierodowodowych. Poniewaz chec zysku ze sprzedazy rodowodowcow i napedzanie rynku jest rownie zle jak inne zachowania. -
Co jest złego w psach nierodowodych?
Santerin replied to Rumcajsowa's topic in Grupa 'Extra' - Kundelki
"...ALE. Po co rozmnażać kundelki?Mało to ich w schroniskach,na ulicach?Mało to ich się mnozy między soba na wioskach?Mało miotów laduję w jeziorze,studni?Dopóki nad tym nie zapanujemy przez sterylizację,jakaś ewidencje tych psów nie chce aby rodzily sie nastepne,potencjalnie bezdomne psy..." Masz rację. Ale...po co rozmnażać psy rodowodowe? Po to, aby kundelki, których masa jest do wzięcia w schroniskach (w tym małe szczeniaczki) nie znajdowała domów? Nie wspominając już - o czym pisałam - o rasowcach w schroniskach ... To kwadraatura koła. Nalezy zmienic pytania na " po co chcesz rozmażać swojego psa? " bez znaczenia , czy pytamy o psa rasowego czy mieszańca. Po co? Jak myslisz, jakie padna odpowiedzi? -
Co jest złego w psach nierodowodych?
Santerin replied to Rumcajsowa's topic in Grupa 'Extra' - Kundelki
"...Sens hodowli polega na tym, zeby odsuwac od niej zwierze, ktore nie ma takich cech, jakie chcemy miec w nasileniu. Nie kazdy pies z papierami kwalifikuje sie do dalszego rozrodu!..." W tym rzecz, tyle że kupując szczeniaka rodowodowego, nie masz gwarancji czy Twój będzie miał takie cechy. Ostatecznie zmasowanie wad i chorób genetycznych występuje właśnie u psów rasowych, u mieszańców znacznie mniej. Nie wspominając o fakcie, ze kupując psa kennelowego nie odrobimy strat powstałych w pierwszych tygodniach zycia szczeniaczka, im później wydostaniemy psa z kojca - tym więcej pracy będziemy musieli włożyc w jego socjalizację. A ostatecznie nie widziałam kenneli mieszańców, a rasowców - i owszem :) Hodowle masowe to chyba nic dobrego - według mnie oczywiście - dla przeciętnego Kowalskiego kupujacego pieska do mieszkania lub domku. Więc nadal będę utrzymywać, ze nie papierek jest podstawą - a warunki w jakich wychowuje sie szczenię, czyli podejscie właściciela. " ... niezgodnosci ze wzorcem, jaką zauwazasz u swojego psa - moze byloby dobrze zawiadomic hodowce, niech nie powtarza takiego samego krycia..." Niezgodność z charakterem mojego psa jest nabyta i powstała w hodowli. Wynika ze złego traktowania psa. Hodowca stwierdzil,ze "pies dostal raz czy dwa bo wyrywal sie do suki." Rok czasu zajeło mi nauczenie go, że ruch ręki w górę po czapke na półce lub podrapanie sie w glowe nie jest jednoznaczne z uderzeniem. I ze reklamowka czy parasol to naprawde nic, co wymagaloby panicznej ucieczki. Ale juz jest ok, choc o zmysle terytorialnym na posesji nie mam nawet co marzyc :) -
Co jest złego w psach nierodowodych?
Santerin replied to Rumcajsowa's topic in Grupa 'Extra' - Kundelki
"...O niezgodnosci ze wzorcem, jaką zauwazasz u swojego psa - moze byloby dobrze zawiadomic hodowce, niech nie powtarza takiego samego krycia..." Niezgodność ze wzorcem powstała na skutek złego traktowania psa W HODOWLI. Nie będę pisała o tym na forum, albowiem moja szczerość w tym zakresie na innym forum skończyła się telefonami do mnie i hmm, perswazją pod moim adresem. :) -
Co jest złego w psach nierodowodych?
Santerin replied to Rumcajsowa's topic in Grupa 'Extra' - Kundelki
Przebrnełam przez wątek i nasunęło mi się pytanie: Jestem posiadaczką psa z papierami (rasowego=rodowodowego) oraz bez papierów (kundelka). Dlaczego w mniemaniu większości forumowiczów mam prawo rozmnożyc tego z papierem a tego bez nie? Ten bezpapierowy jesti urodziwszy od tego "z", jest także bezproblemowy w stosunku do otoczenia, pojętny, karny itp Póki co planuję kastrację psa z papierami ze względu na trudności w opanowaniu nadmiernej agresjii w stosunku do innych psów. W odniesieniu do ludzi jest to pies przełagodny, rzekłabym nawet bojaźliwy, zupełnie inaczej niż podaje wzorzec ras, której przedstawicielem jest mój rodowodowy psiun. Cała gadanina o zakazie rozmnażania mieszańców a przyzwoleniu na rozmnażanie rasowców jest nieco czcza. Skąd zatem biora się w schroniskach psy rasowe???? Jest ich mnóstwo - wystarczy prześledzić wątki adopcyjne forów poszczególnych ras lub chocby ten. Co poniektóre okazują się później championami (to przykład z transformacji grzywacza na tym forum). Dyskusja powinna dotyczyć odpowiedzialności za rozmnażanie psów [B]W OGÓLE[/B], a nie dzielić na te papierowe i bezpapierowe. Dlaczego hodowcy hoduja psy? CI prawdziwi, "idealni" - bo daje im to radość, obcowanie z psamii, obcowanie z maluchami, ci równie prawdziwi lecz mniej przeze mnie lubiani - bo lubią psy i owszem, ale też psy stanowią dla nich źródło dochodu. Jeśli rozmnożę sunię bez papierów, bo kocham moje psy, bo obcowanie ze szczeniaczkami przez te dwa, trzy miesiące to będzie dla mnie ogromna radość, psiaki będą wychuchane, wyniuniane i paskudnie rozpieszczone, bo znajdę im dobre domy - w czym będę gorsza od hodowcy, który ma kilka suk w kojcach, sunie mają co rok lub półtora szczeniaki, które wyhowuja właśnie w tych kojcach, mają tez przydomek i papiery. To rozważania hipotetyczne, bowiem moje psy obydwa będą finalnie wysterylizowane, ale zupełnie nie zgadzam się na ideę rozmnażania "tylko psów z papierami". Świat nie jest czarny i biały, juz dziś środowiska hodowców są dość hermetyczne i wydaje mi się - nieco niezdrowe. Trzeba byc tolerancyjnym - niech na świecie będa pudle, amstaffy i kundle, komu to szkodzi? Szkodzi brak humanitaryzmu, wyobraźni i odpowiedzialności. -
Uciekło mi słówko. "... dla WIELU hodowców..." pies to towar, nie dla wszystkich. Nie chciałabym urazic tych, dla których hodowla to nie sposób na zarobienie pieniążków a hobby i zamiłowanie do danej rasy.
-
A ja uważam, że problem potraktowany jest bardzo jednostronnie. U przeciętnej osoby, która "nie wgryzie się" w całe przesłanie wywołuje poczucie, że jest to pewnego rodzaju lobbing na rzecz hodowców psów rodowodowych. Wywołuje to sprzeciw ludzi, których nie interesuje rodowód a posiadanie psa-przyjaciela. Podkreślanie, iz tylko pies rodowodowy moze być psem zdrowym jest po pierwsze nieprawdziwe (część organizacji kynologicznych w innych krajach wydają rodowody tylko na podstawie pochodzenia szczeniaka, nie wymagając żadnych badań i nie prowadząc przeglądów, dokument dostaje się pocztą. Nie ma tez wymogu wystawiania psów do uzyskania papierów hodowlanych), po drugie zniechęca ludzi do adopcji psów ze schronisk - w przeważającej części chorych. Według mnie lepszym byłoby położyc nacisk na niekupownie psów na bazarach, od przygodnych handlarzy ze względów humanitarnych - aby nie napędzać rynku tego typu "towaru", albowiem dla handlarzy jest to zwykły towar. Przykre jest to, ze dla hodowców, zwłaszcza posiadających hodowle duże, po kilka czy kilkanaście sztuk - pies to równiez towar. Czasami dobrze, czasami gorzej traktowany, gdy jest juz niepotrzebny (stary, po wypadku, po chorobie) oddawany. Zobaczcie jak mało jest hodowców posiadających swoje "seniory".