Właśnie w kotłowni śpią na ten moment kotki, bo ostatnio przygarneliśmy nowego i nie chcą się zaprzyjaźnić z nim, więc na razie śpią tam. A co do garażu, to nie wiem czy spanie w ciemnym blaszaku, będzie dla niej dobre. Buda mam wrażenie, że jest dobra. Drugi psiak, tylko dwa lata młodszy jest takiej wielkości jak staruszka, a bude ma takich samych wymiarów i siedzi w niej praktycznie cały czas. Nie wyrzuca nic z niej tak jak robi to jego mama. Postaram się jeszcze raz porozmawiać z rodzicami, lecz wątpię by się zgodzili na trzymanie psa w kotłowni, bo jeżeli już się jednego weźmie to drugiego też wypada, a to już ciężko będzie.