[quote name='pajunia']Aga, ja przeciez chcialam pomoc , ale gdy sie dowiaduje, ze oficjalnie w internecie p. Orzechowski o mnie tak potworne oszczerstwa wypisuje, to co mi innego pozostalo. On dobrze wiedzial ode mnie, ze pobieram oplaty adopcyjne, zreszta kazdy o tym wie. Przeciez jakos musza te koszty byc pokryte. Przeciez np. transport Czarusia , to bylo okolo 2000 km w jedna strone, a przyjechac z powrotem tez musielismy, czyli okolo 4000 km. Koszta takiego transportu , liczac tylko benzyne, to okolo 800-900,-€. A gdzie szczepienia, czipy, paszporty, przeglad auta przed wyjazdem, i masa innych wydatkow. Na to sa przeznaczane te oplaty adopcyjne od nowych wlascicieli. I ciekawe, kto by zaplacil za sparalizowanego Czarusia 200,-€:angryy: Ja bylam tak szczesliwa, ze Czarus ma taki fajny domek. Wlasciwie dalej jestem., ale moja radosc dostala poteznego kopniaka.[/quote]
Pajuniu, nie denerwuj sie! Kazdy, kto umnie liczyc, sam wie ile kosztuje transport i przechowanie psa, szczegolnie w Niemczech, wiec takie gadki o "sprzedawaniu polskich psow" to tylko glupoty. Tutaj niektore schroniska biora 200 Euro za psa, a oni nie maja kosztow transportu i benzyny.