Jump to content
Dogomania

albiemu

Members
  • Posts

    5084
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by albiemu

  1. Charly przez trzy lata oddałyśmy z dziewczynami około 100 psów, wróciło zaledwie kilka i niestety jest to nieodłączną częścią adopcji ... bywa różnie chociaż zawsze chce się dobrze pierwszy raz kiedy podjęłysmy decyzję zabrania psa do domu, gdzie przywiezienie było traktowane równocześnie z kontrolą domu. Uwierz mi nic nie budziło obaw, Kaśka naprawdę jak najbardziej OK. Lubię obydwie dziewczyny mimo wszystko, ale to nie ma znaczenia, dla mnie teraz najważniejsze aby znaleźć dom dla Snieżki najlepiej ten ostateczny. Zadzwoniłam do kilku mijesc, do ludzi, którzy nigdy nie zawiedli i dokonywali cudów dla orzeszków. To ludzie wyjątkowi i bardzo licze na to, że ktoś z nich będzie w stanie pomóc bo wiem, że to będzie wielkie szczęście dla Śnieżki. Neczka, nie chcę się spierać, bo to nie czas i miejsce. Wierzę wiele dobrego zrobimy dla orzeszków bo zasługują na naprawdę wiele cieżkiej pracy wolontariackiej. Śnieżka ... przyznaje źle się stało i przepraszam Was ją wierzę zobaczę i sama przeproszę za to, że wciąż wszystko się jej wali bo człowiek zawodzi czasem ze zwykłego braku odpowiedzialności, czasem bo zycie ... Nie będę oceniac nikogo, Wy możecie myśleć o mnie co chcecie. Źle nie chciał nikt a wyszło naprawdę źle ... :shake:
  2. AniuB jak zwykle niezawodna jesteś :)
  3. nikt z nas tutaj chyba nieletni nie jest ja też już sporo wiosen mam jakieś szanse dla Snieżki? Ja już nie mogę się doczekać telefonów wieczornych ... bardzo licze na jakieś rozwiązania i tylko dobre
  4. Mru :shake: jest mi przykro tym bardziej że nie jedynie z powodu Snieżki ale jeszcze z powodu takich wpisów jak Neczki :shake: , która zna i mnie i Snieżkę .... Najwidoczniej nie znam się ...
  5. [quote name='Neczka']Zaznaczam na wstępie, że nie piszę tego, żeby kogoś urazić, ani nic z tych rzeczy. Ale zastanawia mnie to, skąd wzięło się to dziwne przeczucie kilku osób już na samym początku tej adopcji... przeczucie, że będzie coś nie tak, że to nie skończy się dobrze. Może pójdziemy wróżyć ? :diabloti: Prosiłam Mru, aby założyła jej wątek. Powstał przepiękny. I kilka dni później zaczęło dziać się nagle tyle rzeczy na raz... Niestety ani ja, ani Mru nie miałyśmy prawa głosu... przykre :-([/quote] Pogadamy zapewne przy okazji o Twojej radości z powodu nieszcześcia tej suni bo zamiast mieć doła to ważniejsze dla Ciebie że przeczucie było dobre. Kierownik jakoś się nie ucieszył, ale robię co mogę aby do schroniska nie wróciła. Głos - miałaś ale bardziej potrzeba czasem wsparcia niż szarpaniny a już sama wiesz, że na dobre to nie wyszło - chcesz kontynuować? Neczka szukaj domu a będę wdzięczna i wolę realia niż wróżenie wybacz, wyrosłam z takich zabaw. Przykro mi strasznie i wkurzyłaś mnie swoim wpisem bo jako osoba z wolontariatu orzechowskiego powinnaś napisać zupełnie co innego, przykre .... Jeden cel i znów to co było Aniu kiedyś .... :shake: Szkoda, że nie mam w Tobie wsparcia wiesz ... Napisałam jeszcze do jednej osoby, która bardzo kiedyś pomogła i której bardzo ufam. Narazie jestem umówiona na rozmowy wieczorem jak wyjdą z pracy, strasznie mi zalezy na jak najlepszym rozwiązaniu.
  6. [quote name='Charly']Nie byłam tam, więc moją opinię opieram na tym co czytam tutaj i na szansie. Ale pamiętam, że Sniezka byla chora i odwodniona tak bardzo, ze jakis tam lekarz proponowal uspienie. Pomijając tego lekarza, ja zastanawiam się na ile Sabina jest w stanie opiekowac się tym psem. Sama, bez pomocy innych. Jesli Sniezka byla odwodniona, tzn ze nie pila wody przez jakis czas, lub wymiotywala i miala biegunke. W takim przypadku z psem idzie się do weta. To nie jest szczeniak i nie odwodni się w przeciągu kilku godzin tak, ze potrzebna jest kroplowka. Odwodnione psy ratujemy z ulic lub (pseudo)schronisk...nie z DS.. No a teraz ta allergia.. Jakby nie bylo, cieszę się, ze Sniezka pójdzie do innego domu. Zal ze jet tak poniewierana, ale wierzę ze skonczy się to wkrótce.[/quote] co do lekarza ... pominę milczeniem bo pominę Wiecie nie chcę dyskutować ani o Kaśce ani o Sabinie bo nic to nie da. Ważna jest Śnieżka i naprawdę dobry dom i na tym sie skupiam teraz.
  7. [quote name='Charly']ach...tak naprawdę to żal mi Sniezki i Sabiny. Jesli dobrze pamiętam to ona poratowala KB i Sniezke..Przyjęla ją do domu, po tym jak KB po dwóch dniach jednak zdecydowała, ze Sniezka nie moze byc u niej. przyjęła ją do malego mieszkanka z 4 dzieci..no i stara się jak może...:roll: To ze psiaka nie przyjmuje się z dobrego serca to inna kwestia i byla juz omawiana 100.000 razy Tylko czemu się teraz nie kontaktuje..[/quote] byłam u Sabiny i poruszyła mnie, widać, że łatwo jej nie jest ale naprawdę wiele serca dla Snieżki od niej i dzieci widac było, chociaż ma w co ręce włożyć zawsze był czas dla Śnieżki w tym wszystkim. Nie na pokaz ale z potrzeby serca. Wiem jedno, łatwo im Śnieżki oddać nie będzie. Zapytałam dzieci czy kochaja Śnieżkę, wszystkie że bardzo .... :roll: Stało się ... jest ciężko i naprawdę w głowę zachodzę dlaczego cisza, ale wierzę ma to jakieś wytłumaczenie. Nie chcę oceniać, nie chcę sie złościć jest mi przykro z powodu Sabiny, dzieci i Śnieżki, która z domu wyjdzie i już nie wróci ... Wielkie ma serce ta sunia ale ile w nim miejsca na nowych ludzi? tego już nie wiem .... :shake: Jestem przerażona tym wszystkim i naprawdę zdołowana. Przykre, trudne i co więcej na czas .... cholera! :-(
  8. [quote name='orpha']ja to moze lepiej niech nie jade :diabloti: , bo porywcza jestem :mad: ale tak powaznie jakbym miala namiary , to mysle ze udalo by mi sie znajomego namowic zeby sie tam wybral , z Jasła ma rzut beretem a i hopla na punkcie zwierzat ma[/quote] szukam możliwości dotarcia do niej, jeszcze ważne dla mnie są te dwa telefony dziś wieczór bo w razie czego będę wiedziała co dalej robić jak sie organizować ... narazie siedzę i czekam Sabina zadzwoń albo napisz - proszę
  9. jaką ironię??? Nie mam internetu po pracy a maja zadzwonić wieczór więc zwykła prośba - skąd pomysł ironii???? :shake: chcę aby wątek był na bieżąco i chce się dowiedzieć czy coś się Wam udało znaleźć... Mru mogę do Ciebie?
  10. [quote name='Charly']Dzięki. Zeby ktoś się zglosił tylko..[/quote] ja dzisiaj czekam na telefony od dwóch sprawdzonych osób - czy są w stanie pomóc - umówmy się tak, że jeśli coś znajdę zadzwonię charly do Ciebie abyś zrobiła wpis na dogo - dobrze?
  11. [quote name='orpha']a ja mam prosbe zeby nastepnym razem podpisac umowe , to zawsze do czegos zoobowiazuje i daje wieksze szanse na to ze ktos nie bedzie tak lekkomyslny[/quote] była umowa nie mogę sie dodzwonić do Sabiny wszystkie moje posty lądują na wcześniejszej stronie, dogomania jeszcze sobie jakieś jaja robi jak to nie czas i miejsce na czary mary ... :shake:
  12. wiem jedno pies który nigdy nie był w schronisku jednostką jeśli zaznał ciepła, człowieka i domu ma koszmarne problemy z zaaklimatyzowaniem się, znalezieniem z poworotem ... Jeden szczek, walka o miskę niewodmej suni - to coś o czym zdąrzyła zapomnieć. Snieżka wie czym jest spokój i ciepły dom, schronisko napewno było czymś o czym chciała zapomniec jak najszybciej ... szukam domu DT chociaż wszyscy wiemy że stały byłby najlepszym rozwiązaniem. Sabina nie odbiera, nie rozmawiałam z nią a dzwonię co chwilę. Mam sygnał - nie ma takiego numeru więc pewnie nie ma nic na koncie. Poprosiłam Mru o zapytanie o numer abym mogła sprawdzić czy mam dobry? Może go zmieniła w między czasie - nie wiem ... Szukam, dzwonię i ...
  13. przeskakują posty ... umowa była do Sabiny dodzownić się nie mogę
  14. [quote name='orpha']a ja mam prosbe zeby nastepnym razem podpisac umowe , to zawsze do czegos zoobowiazuje i daje wieksze szanse na to ze ktos nie bedzie tak lekkomyslny[/quote] umowa była Przeskakuja posty więc piszę raz jeszcze - nie mogę się do Sabiny dodzwonić
  15. [quote name='Charly']Dobrze. Tylko jak dlugo może zostać u Sabiny?[/quote] nie odbiera telefonu więc nie wiem
  16. charly napisałam co miałam napisać - co mam pisać że szukam domu i rozwiązań??? przecież to oczywiste. Nie mam czasu w pracy siedzieć na dogo i nie uwarzam że powrót do schronsika jest dobrym rozwiązaniem. Psy które wracały są w koszmarnym stanie psychicznym i wiem jak to wygląda bo je widuję ... nie wyobrażam sobie oglądac Śnieżki ... Wyszło jak wyszło dla mnie Snieżka jest ważna i napewno jej nie zostawiam tylko dlatego że nie robię kurde wpisu na dogo co minutę! Szukam nie mniej niż Wy i naprawdę jestm szczerze zmartwiona ...
  17. :shake: będę dalej dzwonić do niej i postaram się coś dowiedzieć ... Zadzwonię też do Kasi niech tam podjedzie, będzie najlepiej. Dopadłam Kudłatą ale chora jest masakrycznie i pewnie zejdzie jej kilka dni zanim wyzdrowieje ... Jeśli nie uda mi się w tygodniu pojechać wybiorę się w niedzielę pociągiem bo spokoju mi to nie da - nie dam rady wcześniej :( ... naprawdę nienawidzę bezsilności!!!
  18. sobie podziękujcie dziewczyny bo dzielne i fantastyczne jesteście i maluchowi bo naprawdę cudny i wyjątkowy a przedewszytkim waleczny - chciał naprawdę żyć skoro go usłyszałyście, znalazłyście i ocaliłyście. Wielkie podziękowania dla Was i naprawdę moja wielka radość. Pozdrawiam serdecznie, zyczę dalszych sukcesów :) i umiejętności słuchania zwierzaków w potrzebie :)
  19. odwiedziłam Funię w sobotę - strasznie wycofane suczydełko z niej. Ogon pod siebie, w kącie najbezpieczniej. Naprawdę martwi mnie to jak jest nieszczęśliwa, zdezorientowana i jak reaguje na ludzi :shake: Nie sprawia jej człowiek zbyt wielkiej frajdy swoją obecnością bo ewidentnie straciła w niego wiarę ...
  20. [quote name='mru']ja ~też sobie oszczędzę komentarzy :cool3: wrzuciłam mała sobie w profil na n-k[/quote] witajcie przepraszam ale nie mam dostępu do internetu przez weekend, w sobotę ostatni raz udało mi się go dopaść Do Sabiny się nie dodzwoniłam :shake:, jestem załamana tym, że Snieżka znów będzie musiała przechodzić wszystko od początku. Mru wybacz, ale nie wiem skąd te usmiechy? Sabiny dzieci faktycznie to chorowitki, trzeba pilnie działać dla doba ogółu. Dzięki za allegro, zapłacę za nie tylko proszę podajcie mi numer konta. Załamka .... szukam jakiś rozwiązań ....
  21. [quote name='halcia']Backu,ty przynajmniej jutro będziesz wymiziany.Ale wez mi pilnuj i ośmielaj mojego Filo z naprzeciwka!Ty juz wereran schroniskowy,a on przestraszony dzieciak![/quote] Filo odważniejszy Halinko - wcinał jedzonko od Ciebie tylko mu uszki podskakiwały słuchaj :) Bacek .. wtulał się w siatkę do miziania ogon mało nie odpadł. Dzisiaj niestety z uwago na sporo pracy i mało czasu nie wyprowadziłam psiaka ani jednego :shake: - jedynie zdjeć mam troche i będę zakładać wątki co pilniejsze. Błotniście ale pracownicy uwijaja się jak mrówki, psiaki siedzą w budach i z uwagą obserwuja co się dzieje. Przykra ta pogoda ale nie zwalnia to nijak tempa prac tam panujących ... czoła chylę. Backu dzisiaj krótkich rozmów kilka przez oczy zimnej siatki, ja też tęsknie do Ciebie ...
  22. mam naprawdę świetne zdjęcia jak Grot z kotkiem się niucha :) Dzisiaj wszysko poszlo OK, będę dzwonić do Pani która jest zainteresowana i mam nadzieję uda się nam spotkać w miarę szybko. Grot dzisiaj był czesany przezemnie i kierownika i naprawdę mu się podobało. Sporo jeszcze do szczotkowania zostało ale dałam mu spokój bo zmęczyło się psiko tym nadmiarem pieszczot szczotką. To naprawdę wyjątkowe i cierpliwe psisko a że czasem w budzie warknie to ewidentnie na - odwal się dzisiaj nic z rozmów ,,, jak każdy z nas :)
  23. śledzę wątek, nie piszę bo tak jak nie brakuje mi słów tak cała historia Barbi i Josi wywołuje u mnie olbrzymi podziw ... O miłości należy mówić szeptem, cenię szept tego wątku aby nie obudzić Barbi która śpi wszędzie gdzie się da bo czuje się bezpiecznie, wiadomo umordowały ją zabiegi ale wiem też że śpi spokojnie bo ufnie. Josi podziwiam ... Was bo jesteście dla siebie we wszystkim co złe i dobre bez marudzenia o zmęczeniu. Kocha Cię to suczydło równie mocno jak Ty ją. Będzie dobrze ...
  24. Ja niebawem przedstawię opis tego co i jak w tym roku sie nam udało z Waszą pomocą. Mam jeszcze kilka niedociągnięć i wciąż za mało czasu na wszystko ALE obiecuje napiszę bo naprawdę sporo sie udało :), trochę psiaków i kotów poszło do domków, nowe budy, steryizajce, szczepienia, dary ... To wszystko dzięki WAM. Sporo jeszcze do zrobienia, wiele pracy i najważniejsze - domy dla podopiecznych bo schronisko to nie dom. Psy i koty Orzechowskie szukają swojego miejsca i niech znajdą ... Święta idą i zawsze mam smutek z powodu wszystkich tych którzy gdzieś sami i nie na własne życzenie ale dlatego, że nie ma dokąd pójść ...
  25. cud miód Malina :) hehehe Pozdrawiam nową rodzinkę Malinki i dziękuję:loveu:
×
×
  • Create New...