Witam. Znalazłam to forum z nadzieją na dobrą radę. Sytuacja wygląda następująco :
Mam w domu sunie bernenczyka, od czterech dni, ma skończone 7 miesięcy. U poprzednich właścicieli była radosna, szalała i niczego się nie bała. U nas w domu jest przerażona i bezpiecznie czuje się na łóżku. Żeby załatwiła się na dworze trzeba wyciągać ja siłą. Mało je, chociaż ma apetyt (jak widzi, że coś jem aż ja trzęsie i zawsze się z nią dzielę) ciągle się lęka. Czy jest to powód oderwania od innych psów i poprzednich właścicieli? Czy nie jedzenie jest oznaką tęsknoty? Wiem, że to tylko cztery dni, chociaż poodobo bernenczyk nie powinien być lękliwy. Z drugiej strony to jeszcze dziecko. Jest mądra i pojętna, widzę, jak zachowuje się do psa mojej mamy (piszczy blagalnie o zabawę jednak on nie jest aż tak zainteresowany) czy to minie, czy to jest do opanowania? Czy udzieli mi ktoś dobrej rady? Czy cierpliwie czekanie to dobra opcja, czy szukać pomocy u profesjonalisty?