Na innym forum był taki post Darka Dominikanina z Kamerunu:
[B]Darek napisał:[/B] Jesli chodzi o kleszcze to jest to naprawde bardzo niebezpieczny stwor. U nas jest tego przez caly rok miliony W Polsce, w porownaniu do Afryki, nalezaloby powiedziec, ze kleszcze prawie nie wystepuja [IMG]http://www.psiaki.pl/forum/images/smiles/icon_smile.gif[/IMG]))). Widuje wiejskie psy ( a la Basendji) ktore nosza na sobie przynajmniej kilkasetek kleszczy, i specjalnie sie tym nie przejmowaly. Z psami rasowymi jest jednak gorzej, sa duzo mniej odporne. Zanim zaczalem stosowac "cudowny lek" stracilem 1 psa w wyniku Boleriozy z Lyme. W mojej psiarni od 2 lat nie mam juz najmniejszego problemu z kleszczami, i zapomnialem nawet jak one wygladaja, a to za sprawa cudownego "leku".
ktorego glownym skladnikiem jest oczywiscie Fipronil ten sam ktory jest w Frontline. Nie szukajcie niczego innego, tylko Fipronil potrafi skutecznie zawalczyc z wszelkiej masci kleszczami. Wyprobowalem juz wszelkich dostepnych srodkow, domowej i zachodniej produkcji i nic nie jest tak skuteczne jak Fipronil. ( SUPER REKLAMA, co ?)
Ale nie traccie pieniedzy na Frontline, oszalamiajace ceny ! Z hodowcami Mastifow hiszpanskich szukalismy dlugo cudownego srodka typu Frontline i znalezlismy. Poczatkowo mielismy wielkie obawy, ale po kilku probach na naszych "krolikach doswiadczalnych" ( wioskowych psach) zaczelismy stosowac ten "cudowny lek" na naszych Mastifach Hiszpanskich. No i efekt niesamowity - jedna dawka "cudownego leku" i przez 2-3 miesiace ( tutaj nawet dluzej do 4-5 msc), zaden kleszcz nie siadzie na twojego psa. A "cudowny lek" nazywa sie REGENT 200SC i jest srodkiem na stonke, tak te sama co na pyrach ( z Poznania jestem), do kupienia w sklepach z srodkami ochrony roslin (nie ogrodniczych, ale ochorny roslin, dla rolnikow). 100 ml kosztuje ok 37-39 zl ( prosze porownac cene z Frontline). Jak zerkniecie na sklad tego "leku", to zwroccie uwage, ze to jest 100 procentowy Fipronil, ten sam co w Frontline. Z kilkoma hodowcami Hiszpanskich Mastifow stosujemy go juz od dwoch lat i zapomnielismy jak wyglada kleszcz. Ja stosuje go na 7 rasach, poczawszy od 7 tyg szczeniakow ( 0,5-1 ml na szczenie) . Zadnych efektow ubocznych, same pozytywy !. Na doroslego wilczarza 3-4 ml Regenta wcierac przez kilka minut w skore na karku ( tak by nie mogl sie wylizac). Pies nie reaguje zupelnie na to, nie piecze nie swedzi, nic. Zresza ja to robie zawsze golymi rekoma. Zwykle wcieram raczej w skore wewnetrznej strony ucha psa, tylko uwazac by nie do ucha, do oczu, do ust.
Nie bojcie sie, mimo ze to tak groznie brzmi :" srodek na stonke na mojego najmilszego wilczarza", to jednak gwarantuje wam ze to dziala i tylko pozytywnie.
pozdrawiam z kraju krewetek i kleszczy
darek
Więc jak się chce to można. Ale przy okazji rozumiem w tym przypadku vetów, ludzie muszą sprzedawać fipronil za 35 PLN (tyle zapłaciłem za polanie 5 kg pieska 2 tygodnie temu, przemilczę gdzie) bo mają z tego duużą prowizję a z tego żyją. Może odezwie się ktoś fachowy kto oprócz kasy kocha jeszcze psy ???