no wiem wrocilysmy w poniedzialek i poweiem szczerze ze mam nie duzo fotek ti bo aparat mialam moze ze 3 razy w rekach bo caly czas miala go przy sobie moja mama -.- ale kilka jej zrobilam bylo fajnie i powiem szczerze ze ubranko jej sie w pewnym stopniu przydalo w pewnym stopniu bo po jakims czasie na stoku zaczynala sie dygotac juz z zimna :D
fotki beda moze jutro :D
PS: dzisiaj Ti konczy pol roku :D stara krowa juz z niej :p