Jump to content
Dogomania

p0501

Members
  • Posts

    9
  • Joined

  • Last visited

Converted

  • Location
    Kuleszówka

Contact Methods

  • Signal
    1091762
  • WWW
    http://www.demiranko.republika.pl

p0501's Achievements

Newbie

Newbie (1/14)

10

Reputation

  1. ;) bez obrazy... pozdrawiam ps. ale jeżeli nie związek powinien zaproponować takie rozwiązania to kto ? chyba w regulaminie jest coś o opiece itd... le sprawdze w domu bo tam mam
  2. a jeżeli przekonasz jednego alkoholika do zaprzestania pójdziesz do nieba... Tylko to dalej nie powód, żeby zgadzać się na patologie i twierdzić, że to w porządku czy mniejsze zło. Zwłaszcza, że może to stac sie argumentem, nawet podświadomym tłumaczącym ale faktem jest, że to min. związek kynologiczny powinien dążyć do takich uregulowań prawnych, bo skoro obcianie uszu i ogonów jest niehumanitarne i niedopuszczalne to usypianie psow, żeby ktoś nie zabił ich w lesie jest ?
  3. [quote name='KAŚKA']P0501. Rozumiem, że ta sytuacja bardzo Cię zbulwersowała. Ja nie potrafię się wypowiedzieć w tej sprawie, bo faktów znam niewiele. Wiem tylko z Twoich wypowiedzi, że psy się pogryzły i jednego właścicielka kazała uśpić. Brzmi to bardzo lakonicznie i nie upoważnia nikogo do ferowania wyroków. Trudno jednoznacznie opowiedzieć się w tej sytuacji, potępiać weta czy opiekunkę zwierzęcia. Bo może być tak, że pies przejawiał niekontrolowaną agresję, że fakt pogryzienia nie był pierwszym, że stwarzał zagrożenie. [/QUOTE] Niestety tak nie było i nie chciała psa oddac mimo próśb jej - wówczas jej przyjaciół. Znam tą opowieść równiez z opowieści samej właścicielki. [quote name='KAŚKA']Karanie za uśpienie zwierzęcia to nie jest dobry pomysł. Lepiej pozwolić psu czy kotu na godne odejście pod okiem weterynarza niż przyzwalać milcząco na "domowe" sposoby załatwiania problemu życia zwierzaka. Wolę z dwojga złego przeczytać na forum historię o uśpionym psie niż opowieści o niechcianych psach przywiązanych do drzewa w lesie, które umierały śmiercią głodową. [/QUOTE] niestety ten sposób rozumowania prowadzi do akcptacji obecnej sytuacji. Moim zdaniem powinien być jednak obowiązek pokrycia kosztów leczenia, a osoby które przywiązują do drzew powiny być bezwzględnie karane, podobnie jak zabijające. z pozdrowieniami ps. może obowiązkowe chipowanie psów i zabieranie psów nie chipowanych aby można było zidentyfikować własciciela ? ps. ja też wole sposoby humanitarne, ale to nie moze/powinno byc tłumaczenie
  4. Sytuacja, której sprawa dotyczy była jednak inna: pies nie był chory. Pogryzły się i właścicielka decydowała tego nie lecze / nie pozwalam ratować. Nie twierdze, że była to sytuacja łatwa dla niej... jednak podjęła taką decyzję i chyba należałoby jednak ją ukarać - nawet symbolicznie, uznając że jest winna, a jeszcze bardziej dać przykład innym jak nie należy robić, jak nie należy traktować psów / zwierząt.
  5. [quote name='Cavisia']Podstawą powinno być dobro zwierzęcia. Czasem zwierzę można leczyć (aby stan poprawić, ale nie wyleczyć) , ale jest to proces długotrwały i niosący wiele bólu i cierpienia dla zwierzęcia. Arko, powiedz jaki sens ma zmuszanie właściciela na siłę do leczenia psa? [/QUOTE] Należy jednak rozdzielić dwa aspekty. Pierwszy kiedy psa tak naprawdę nie można uratować i eutanazja jest ratunkiem przed bólem i cierpieniem. Wtedy tak. Podobnie jak w przypadku ludzi - kiedy każdy powinien mieć prawo decydować kiedy chce odejść, a nie leżeć w agoni tygodniami, miesiącami lub latami - a taki przypadek był w mojej rodzinie kiedy "życie" ograniczało się do łez, kolejnej morfiny i narkotycznego snu bez nadziei. Usypialiśmy psy z rakiem w momencie kiedy zaczynały "skowytać z bólu". Nie wtedy kiedy lekarz ogłaszał wyrok, ale właśnie wtedy kiedy zaczynała cierpieć - mając nadzieje, że dobrze odczytujemy sygnały które nam daje. Były to straszne dni, kiedy wiedzieliśmy że tylko chwile dzielą nas od ich śmierci... Druga jednak sytuacja jest jednak inna. Nie może być tak, że dla własnej wygody właściciel dostaje prawo decydowania o śmierci - nawet najbardziej humanitarnej zwierzęcia. Bo mu się nie chce? Bo kosztuje? Bo trudno? To chyba troche nieludzkie, w najbardziej ogólnym apsekcie. [quote name='Cavisia']Jeśli właściciel tego nie chce, to moim zdaniem po prostu szkoda psa, który albo naprawdę dostanie łopatą w łeb, albo skona w mękach.[/QUOTE] I tu właśnie powinno wkroczyć prawo - jeżeli nie moralność. Nie można uprzedmiotowywać żywych stworzeń. Nie pasuje mi, wymaga wysiłku to je wyrzuce - uśpie albo dam w łeb łopatą. Bez sensu. Każdy decydujący się na coś powinien ponosić odpowiedzialność: za zwierzę, dziecko cokowlwiek innego. A jeżeli nie potrafi to chyba nie powinien. [quote name='Cavisia']Czasem uśpienie jest większym dobrem, które można psu dać.[/QUOTE] Ale tylko w przypadku pierwszym. W drugim powinno to być traktowane jako zbrodnia. Bo inaczej za chwile ktos powie, że dziecko płacze w nocy, jest chore, lekarstwa kosztują, a do przychodni daleko, a może i tak umrze. pozdrowienia ps. należałoby jednak zacząć od przestania traktowania zwierząt jako rzeczy... uczenia tego dzieci i dorosłych, a kilka popisowych/szeroko opisywanych wyroków w podobnych sprawach pomogłoby może...
  6. Czyli tak naprawdę mam przejśc do porządku... cóż... może chociaż zgłosze do związku kynologicznego... pozdrowienia
  7. ale mimo wszystko chcialbym sprobowac, albo przynajmniej dowiedziec sie ze ktos probowal i mu sie nie udalo... :angryy:
  8. nie pies ne był w dobrej kondycji był pogryziony, ale według słów weterynarza i wlaścicielki do uratowania... to ona decydowała żeby go usypiał...
  9. Czy ktoś ma doświadczenie lub wie o sprawach o uśpienie psa, którego możnaby uratować ? Chcielibyśmy zaskarżyć osobę o takie działanie - zlecenie uśpienia mimo opinii weterynarza, że psa można uratować. Z pozdrowieniami ps. a może linki do artykułow, materiałów w internecie na ten temat...
×
×
  • Create New...