Witam
W Koninkach na parkingu przy wyjeździe na Turbacz koczują 2 bardzo spokojne, wygłodniałe psy. Jeden brązowy z krótką sierścią ma czerwoną obroże i uszkodzoną nogę, bardzo lgnie do ludzi, żebrając o jedzenie. Jest zimno, pieski cały się trzęsą.
Psy widziała wczoraj moja babcia podczas wycieczki. (dokarmiła je kanapkami, które miała)
Jeżeli ktoś jest w stanie pomóc pieskom na pewno uratuje im życie. Ja oraz Babcia posiadamy psy, a mieszkając w bloku nie miałyśmy możliwość zabrania piesków.
Jeśli jest możliwość przekazania tej informacji dalej, będę bardzo wdzięczna.
Pozdrawiam