Jak to miło wiedzieć, że nie jestem odosobniona z takim problemem. Moja sunia ma 12 m-cy. Przez 2 miesiące praktycznie ktoś siedział w domu (wiadomo wakacje) teraz pies zostaje sam na dłuższy czas. Jak wracam to nie poznaje mieszkania. Dym jest z mama bo wraca wczesniej i niestety musi to wszystko sprzatac. Pominę fakt, że ma zjedzone prawie wszystkie buty (zostały jej 2 pary do użytku). W końcu się zdenerwowała i kazał mi podjąć decyzję o oddaniu psa do rodziny. Wcześniej nic nie robiła a teraz jest koszmar. Jak myślicie ile to może trwać? Nie chcę jej oddawać.Jednego psa już starciłam (tragiczna śmierć). Wszystkiego już próbowałam, kostki, zabawki, skórzane stare kapcie, plastikowe łyżki i nic, i tak najbardziej jej się podoba klej do tapet albo gips.
Co robić, pomóżcie!!!